Gdy juz "zdrajcy " Kuzniar ,Komorowski i Tusk odejdą z urzędów , jak wtedy Jarosław Kaczyński bedzie chciał zmusić Rosjan do przyjęcia formuły ludobójstwa w Katyniu ? Zaostrzy retoryke i posroży sie na mównicy mocniej , zamontuje po cichu kilka tablic więcej w Rosji czy zastosuje sankcje gospodarcze, mianowicie wstrzyma export półtusz świńskich surowych mrożonych oraz zakupy gazu , aby cała Polska przeszła na węgiel i piece na miał ?
Można sie spodziewać ,ze nie osiagnie nic więcej niż osiąga sie obecnie , a może mniej..Widać, ze w tej wrzawie nie chodzi o rozmowe na temat polityki zagranicznej tylko o czarny pijar -o pokazanie ze Kuzniar i Komorowski wysługuja sie Rosjanom. Jest pewna nowośc , ten czarny pijar teraz jest zorkiestrowany tak jak zwykle partie polityczne smsowymi przekazami dnia do posłów tworza jednobrzmiący chór głosów mówiący razem jak o becikowym , o podatkach , o czyms tam banalnym. Czarny pijar do tej pory tez był bardziej banalny ,a to dziadek z Werhmachtu lub Prezydent alkoholik lub cham czy Prezes homoseksualista. .Teraz jednoczesnie Gazeta Polska , europosłowie Czarnecki i Wojciechowski ,inni poslowie w Telewizji sugerują ,ze jak każdy kto mówi iż w Katyniu nie było ludobójstwa to zdrajca . Więc i Komorowski to zdrajca , razem z Tuskiem ma sie rozumieć. . .Nie chodzi w ogóle o dyskusje prawnicze czy niuanse polityki zagranicznej tylko o pokazanie rządzących jako zdrajców..
Główna partia opozycyjna celowo i w zorganizowany sposób umacnia przekonanie w swoim elektoracie , ze rządza nami zdrajcy.Do tej pory ten pogląd snuty był był po cichu przez Gazete Polska , blogerów , Macierewicza czy dwuznaczne sugestie Kaczyńskiego jak o "zdradzonych o swicie" .Ma dwa zródla -jedno stare majace swój początek w ksiazce Golicyna , w micie spisku okrągłostolowego / o obecności tam Kaczyńskich sie nie wspomina/ , w związkach Komorowskiego z WSI i aneksie Macierewicza i drugie nowe - w micie zamachu . Smoleńska sekta zamachowa budowana jest z kolei przez Gazete Polską i Macierewicza , takze przez inne media pisowskie nieskończonymi insynuacjami zamachowymi, które łączy jedno - ewentualne naturalne przyczyny katastrofy to tylko powtarzanie narracji Putina . Tak mówią własnie zdrajcy .
Teraz główna partia opozycyjna orkiestruje głosy aby motyw zdrajcy głosic jakby "normalnie " , jak wszystkie inne pijary polityczne .Tymczasem to nie nie jest normalna , zgodna ze zwykłymi regulami konkurencja polityczna .Ciężko ze zdrajcami mieszkac w jednym domu , ktos musi odejść
Jesli ktos chciałby miec argument na antystemowość Pisu , na dązenie do podziałów fundamentalnych bo opartych na wartościach oraz argument o szerzeniu nienawiści -to wlaśnie ma. Dlatego ,ze Smoleńska sekta zamachowa nie ma zadnego argumentu za zamachem.Owszem,ma sluszne niezadowolenie ze sledztwa ,wiele słusznych pytań ,ma zaniedbania Tuska i ma także - tylko sztuczną mgłe i inne głupie pomysły wymyślone pewnie w redakcji Gazety Polskiej przy kawie. Na razie zamach to mit i sprawa głebokiej wiary , ale on takze będzie tym prawdziwym Pomnikiem pamięci stawianym Lechowi Kaczyńskiemu - zamach w Pisie bedzie już zawsze. Czy Komorowski sterowany jest przez WSI i uklad Moskiewski ? Ciekawa dyskusja w której cos jest , warto by ją upublicznić.Wiki leaks jednak nie pokazuje w przeciekach Polski jako sterowanej przez Moskwę ale tym insynuatorzy z blogosfery sie nie zajmują.
PIs ma twardy elektorat wierzący ze Tusk to zdrajca i agent .Jak liczny ?-to czlonkowie smoleńskiej sekty zamachowej zgrupowani głównie wokól Gazety Polskiej , wszyscy wierzący w zamach , pewnie wielu słuchaczy Radia Maryja -trudno pwoiedziec jak liczna to grupa . Nie przeraziła swoją wielkością 10 kwietnia. To także nie była to wtedy jeszcze sytuacja rewolucyjna o której na początku lutego marzył red. Sakiewicz piszać o tych elitach smoleńskich które porwą za sobą zwykłych ludzi myślących tylko o chlebie .Wierzacy w zamach i "zdrajce" Tuska maja byc według niego zaczynem rewolucji.
Na razie nie ma tez znanej z marksizmu "sytuacji rewulucyjnej" Może dlatego , ze drożyzna jeszcze za mała a pełny kryzys jeszcze przyszedł . Jesli jednak główna partia opozycyjna podejmuje zorganizowany i zorkiestrowany wysiłek totalnego wykluczenia /w świadomosci elektoratu/ swojej konkurencji - to znaczy ,ze nie bardzo liczy na zwycięstwo w wyborach według zwykłych reguł gry. Więc albo wieczna opozycja - albo kiedys, jakas mała /?/ rewolucja.



Komentarze
Pokaż komentarze (37)