Igor Janke : "Prawnik prezesa PiS strzela gola do własnej bramki – to jego problem. Gorzej, że szkodzi wszystkim tym, którzy chcą rzetelnego wyjaśnienia sprawy."
Pan Janke dziwi sie hipotezie zamachu helem. . Wydaje sie jednak , że on sam czy umiarkowany Pis czy tez sympatycy Pisu /siedzacy jednak według pisowskich radykałów "okrakiem na barykadzie "/ nie widzą lub nie chcą widziec korzyści ,ktore odnosi Jarosław Kaczyński dzieki najrózniejszym insynuacjom zamachowym . Z punktu widzenia korzyści to naprawdę zupelnie obojetne czy zamach nastąpił helem czy bombą ,czy były naraz trzy zamachy czy tylko jeden.Ważne tylko aby ludzie mówili o zamachach , dyskutowali i brali to pod uwagę.
1/To elektoratowi Pisu wypełnia potrzebe nadania sensu tej smierci - Prezydent nie zginął bez sensu ale dlatego , ze walczył o Polskę. Skoro poległ , został zamordowany to jego racje /w tym i nasze / ,sa szczególnie cenne bo grozne dla przeciwnika . Zamach tez dowartościuje w sensie osobistym zwolenników Prezydenta- bo potwierdza własnie znaczenie ich prawd i ocenę swiata . Jest dlatego prawdziwym , wiecznym Pomnikiem Pamięci zasług Prezydenta.
2/ Zamach jest dzwignią biezącej polityki . Bowiem w tym ujęciu tylko Jarosław Kaczyński moze przynieść Prawde o katastrofie /nikt inny / , obojętnie jaka bedzie straszna- gdy kiedyś wygra wybory albo inaczej zdrajców odsunie od władzy . Pełni funkcje integrowania przy nim wyborców oraz nasyca ludzi nienawiscią do wroga -powstaje wtedy bardzo wierny oraz łatwo sterowalny elektorat spiskowo-zamachowy .Zgodnie z tym co Sakiewicz pisał w lutym , to elity dla kórych Smoleńsk ważniejszy jest niż kromka chleba -pociagną za sobą tych ,dla ktorych tylko chleb jest ważny . Ci "moralnie przebudzeni" , teraz w helu , mają byc zaczynem rewolucji czy liderami ewentualnego kryterium ulicznego. To oni wezmą transparenty z napisem "zdrajcy do Putina" i bedą cierpieli za "Prawdę" na Krakowskim Przedmiesciu.
3/ Radykalizm smoleński wysuwa konkretne osoby w tej grupie na czoło pochodu ,zwieksza szanse na rozpoznawalność a to moze przekladac sie na miejsce na liscie wyborczej lub pozycje polityczną .Poseł zostaje nagle znany dlatego , ze przeskoczył barierkę . Dubieniecki chciał podczepić sie pod fale Smoleńską zgłaszajac wniosek do prokuratury w związku ze sztuczna mgłą , natomiast o mecenasie Rogalskim i jego helu mówi sie głośno jak nigdy dotąd.
4/ Walka z zamachem nadaje na wiele lat albo i na zawsze sens oraz cel polityce Jaroslawa Kaczynskiego , czyni go szczególnie potrzebnym .Wpisuje sie w jego ogólną i stałą polityką szukania przeciwnika czy wroga ,aby kreujac z nim konflikt mobilizowac przy sobie zwolenników . Jest jak znalazł - wygodnym i dlugoterminowym wrogiem , uzasadniajacym sens przebywania w polityce Prezesa. To kolejny dobry i wygodny bo juz wieczny wróg , przed którym on wszystkich nas ocali. Wpisuje sie też w stałą jego polityke polaryzacji bo dzieli na "onych" podejrzanych i na nas -domagajacych sie "prawdy" i sprawiedliwosci.
Dlatego nieważne czy hel , czy wybuch 145 metrów przed kontaktem z ziemią , czy sztuczna mgła aby naprowadzić na smieć , ważne aby jakis zamach stale błąkał sie w świadomości publicznej. Ta potrzeba psychologiczna i polityczna zamachu bedzie tez w przyszłości -dlatego zamach w Pisie juz wygląda na przesądzony.Nawet jesli kiedys skrzynki przyjadą -będa sfałszowane.Gdy nawet wrak przyjedzie - bedzie za póżno. Zamach musi być .
Pan Janke czy Pan Warzecha, Ziemkiewicz lub inni z tych kręgów jakoś nie obruszali sie wczesniej szczególnie na sztuczną mgłę czy na wybuchy .Taki folklor ,mozna było mysleć . Jednak poniewaz Pis nie wyjasnia w ogóle przyczyny katastrofy ale tylko insynuuje zamachy , mozna zaryzykowac zdanie, że robi to w celach wlasnie politycznych , z wyżej wymienionych powodów. Nadaje to idiotyzmom o helu pewna racjonalność , ktorej Janke i cały umiarkowany Pis jakby nie widzi. Albo widzi -ale sądzi , że lepiej tej smierdzącej sprawy nie dotykać.
Ale insynuacje zamachowe na przykład o helu czy o sztucznej mgle nie są tez dla wszystkich wyborców - można nawet mysleć , ze wiekszość nie chce sie "moralnie obudzić" w sekcie smoleńskiej zamachowej , więc tym sie wyborów nie wygra. Nie licząc osobistego więc interesu ,który ma JK w postrzeganiu zamachu jako czegoś realnego i mozliwego / ponieważ bedzie wtedy prawdziwym Pomnikiem Pamięci jego brata / oraz interesu politycznego - można też pomyslec, ze to koncepcja czekania na kryzys ekonomiczny na wiernym i dyspozycyjnym elektoracie smoleńskim. Ci wyborcy Prezesa nie opuszcą ,choćby mieli czekać na kryzys i na wygrane wybory do 2019 roku. Dlatego mit zamachu bedzie w Pisie już zawsze - bo będzie zawsze bardzo potrzebny.



Komentarze
Pokaż komentarze (67)