W środowskach prawicy zarządzanych przez Kaczyńskiego wiele osób na budowie mitu zamachowego czy /generalnie/ smoleńskiego organizuje swoj biznes oraz buduje swoją osobistą pozycje polityczną .
Taki też jest przypadek obecnie początkującego polityka Łażącego Łazarza a kiedys blogera, ktorego droga z netu do realu ilustruje dwie zasady obowiązujące w społecznosciach integrujacych i budujących sie przez walką z wrogiem. Ten mianowicie bedzie liderem takiej grupy kto jest najbardziej radykalny i najgłośniej o przeciwniku krzyczy oraz zna jego najwięcej tajemnic , ma o nim najwiekszą wiedzę. Oraz- konflikty interesów w grupie czy eliminacje konkurentów najłatwiej rozwiązywac pokazując swojego rywala własnie jako wroga , jako na przykład agenta.
ŁŁ więc zaczał wyrastac na lidera środowiska prawicowych blogerów /moze 15 000 osób ?/ po opublikowaniu artykułu KAT czyli zbioru sugestii i zwykłych, pospolitych insynuacji zamachowych . Nie wiadomo czy póżniejsza rzekoma propozycja łapówki od Palikota była formą autoreklamy ale odniosła taki skutek , ŁŁ był juz wtedy liderem opinii swojego srodowiska , blogerem którego słowo tak mocno się liczy, ze nawet warto go przekupić. Przejscie do realu i faktycznie do polityki nastąpiło gdy Opara miał zainwestować milion złotych w jego platforme blogerską , z nakreslaną perspektywą wejścia może kiedys na giełde i udziału nawet blogerów w akcjach . Zapachniało pieniędzmi ale tak na marginesie, choć dla blogerów milion to suma astronomiczną, to w biznesie jest ona maleńkim groszem .Swoją drogą wydaje sie , ze takie oprogramowanie Nowego Ekranu ze sprzętem to wydatek moze kiludziesieciu tysięcy zlotych , a bieżace koszty to moga byc trzy etaty , techniczny i dwu moderatorów, wydatek moze 15-20 tys. złotych miesięcznie brutto, koszt wynajęcia lokalu nie uzasadnia też kwoty miliona zlotych, wydaje sie więc być ona mocno przesadzona ,aby robić tylko wrażenie.
Z kolei Scios to byt tylko internetowy , Pan Nikt pod swoim nickiem ale przewodnik i nauczyciel tych wszystkich, ktorzy szukaja w polityce drugiego i trzeciego i dziesiątego dna rzeczywistości , ukrytych sprężyn i obecny lider opinii "spiskowego" Pisu oraz współpracownik Sakiewicza .Na swoim ociekącym paranoją blogu zajmuje sie ilustrowaniem poglądu jak to razwiedka steruje prawie wszystkim oraz nieprzerwanym szukaniem agentów.O dziwo znajduje ich najwięcej wśród swoich rozmówców na blogu ponieważ co chwila kogoś z niego wyrzuca jako ubeka czy agenta wpływu.
Więc naturalnie , gdy Ścios insynuuje , że Szeremietiew i krecący sie przy NE emerytowani wojskowi oraz sam ŁŁ to agenci - ten odpowiada, ze pułkownik Ścios to też agent. To typowy atak i obrona w takim srodowisku. Teraz całe to spiskowe blogerskie towarzystwo bedzie musiało wybrac komu wierzą- żywemu czlowiekowi, co podkresla ŁŁ /do mnie można przyjść , a gdzie można pójsc do Śiosa ? - mówi/ czy tylko temu nickowi : "Ścios" . Odpływ blogerów z NE został jednak zatrzymany .
Teraz , zgodnie z zasadą , ze w społecznosciach budujących sie na paranoi i na walce z wrogiem liderem jest ten najbardziej radykalny , który o nim krzyczy najgłosniej - Nowy Ekran ma w tym konflikcie też wariant ucieczki do przodu . Trzeba po prostu robic to co Sakiewicz -napisać o nowych zamachach, dac pare sensacji czy podac kolejne "niepodważalne " dowody zamachu . To przyciąga fanów oraz potencjalnych klientów, zwiększa klikalnośc czy nakład Gazety Polskiej. W realu już to sie dzieje, to Nowy Ekran przejmuje inicjatywę wspomagając chodzący namiot Stankiewicz i jej zamachowy postulat m.in odtajnienia zdjęc ze Smoleńska, też puszcza baloniki kazdego 10- go , robi happening Smoleński las - to swietny kierunek bo tutaj Sakiewicz zostaje z tyłu .Bowiem Gazeta Polska i Niezależna pl . i sam Sakiewicz jest po prostu naturalnym konkurentem Nowego Ekranu do pozycji lidera i także biznesowym w tym szerokim srodowisku spiskowego, smoleńskiego Pisu . W tej hipotezie Pan Nikt czyli pułkownik Scios byłby tylko cynglem Sakiewicza .
To sa metody Pisu w ogole ,poniewaz cały czas podobnymi metodami walkę o przywództwo na prawicy toczy też Kaczyński . To Sakiewicz w jego interesie po odejsciu Kowala natychmiast insynuował, iż ten jest via Ukraina agentem FSB. Wydaje sie kazdy kto w tej partii naruszy interesy liderów mnięjszych czy większych może byc natychmiast nazwany przez nich agentem Putina - to zatrzymuje elektorat przy przywódcy i jest skuteczną obrona swojej dominacji w partii czy grupie i swojego interesu.
Wiele osób skupionych wokól ŁŁ czy na twardej prawicy to ludzie pełni dobrej woli , oni naprawdę chcą pomóc Pisowi.Jednak można to robic tylko pod warunkiem, ze nie stworzy sie alternatywy dla Kaczyńskiego, on musi tam dominowac i byc liderem juz zawsze .Każda inicjatywa w ktorej on zobaczy konkurenta dla siebie na prawicy -będzie niszczona tradycyjnymi metodami wziętymi z sekt - insynuacjami ze "Oni" to w jakiejś formie wróg a więc będą to nastepni zdrajcy .
Jesli Nowy Ekran nie chce zostac następną ekipą zdrajców musiałby liczyc na akceptacje Kaczyńskiego.Moze on zobaczy kiedyś ,że ta polityczna spółka :Sakiewicz i Macierewicz jest juz prawie gotowa do zalożenia po przegranych wyborach własnej parti w oparciu o kluby GP ? Wtedy potrzebowałby NE jako przeciwwagi dla Sakiewicza w swojej polityki dziel i rządz w Pisie i na prawicy . Jednak każda próba zalożenia na prawej stronie sceny politycznej niezależnej od niego partii na pewno zaowocuje wyrzuceniem jej z elektoratu Pisu przez nałożenie etykiety zdrajców , z oskarżeniami działalności rozbijackiej , tak bedzie juz w przyszłosci niezależnie od tego ile lat Prezes spędzi w jeszcze w opozycji.Wynika to z jego stałego dązenia do dominacji na swoim terytorium i sposobu działania zakorzenionego w osobowości .
Dlatego Pis , ta prywatna partia Kaczyńskiego, jest niereformowalny. Pokazuje to próba eliminacji NE i ta kłótnia w rodzinie .Generalnie prawica inna niz Pis - jako byt samodzielny naturalną koleją rzeczy może sie organizowac tylko przeciwko Prezesowi . On sam bowiem nie pozwoli stac z boku takiej nowej inicjatywie ale natychmiast bedzie chciał ją zniszczyć bowiem może ona zagrażać jego osobistej pozycji lidera na prawicy. To jest najwazniejsze, choćby Pis miał siedziec w opozycji juz zawsze.



Komentarze
Pokaż komentarze (46)