Czarzasty : " Próbując zrobić z nas kumpli Kaczyńskiego chcecie w ten sposób obrzydzić Polakom SLD. Czy sojusz PO-PSL-SLD jest dla Was, historycznie doświadczonych „popisem”, do przyjęcia? Bo dla mnie tak. Jak to zrobić, powie Wam Arłukowicz"
Szef Stowarzyszenia Ordynacka ma wiecej w SLD do powiedzenia niż ten od jabłek, Napieralski. To z nim Lipiński z Pisu uzgadniał kiedyś koalicje w telewizji. Jesli tak naprawde ma być , to ostatnia nadzieja Pisu na koalicjanta rejteruje do Platformy i niewazny już będzie jej wynik oraz Psl-u . I co wtedy dalej ?
Po przegranych wyborach bedzie to co zawsze, czyli Prezes znajdzie winnych tylko po stronie przeciwnika albo wewnątrz Pisu oraz ogłosi nowy plan wzięcia wszystkiego kiedyś , za 4 lata czy za 8 albo jak Bóg da. Kiedyś Hofman powiedział : "Prezes po wyborach zawsze zwiera szeregi" . Czyli bedzie w partii kazał watpiącym wybierać czy są za zdrajcami czy tez na przekór wszystkim trudnościom wybiorą jedność przy przywódcy i dalszą wspólną walkę.
Jednak nastepne wybory sa za 4 lata a partia bez udziału we władzy nie może przecież uplasowac swoich działaczy na posadach państwowych / moze w tym tez kryje sie jakas tajemnica rozrostu administracji w ostatnich latach./ , a to utrudnia utrzymanie spoistości partii . Cięzki los może czekac takze tworców i inteligencje Pisu .Fala smoleńska bedzie opadała i ryzykownie bedzie robic juz 50 -ty film o Smoleńsku , czy znalezć większą ilośc etatów w mediach czy instytucjach kultury państwowych , tam miejsca zajmą ci wszyscy z drugiej strony. Osobną kwestia bedzie utrzymanie w partii przywództwa Jaroslawa Kaczyńskiego .Jesli nowa koalicja bardziej ograniczy dopłaty do partii , wtedy bedzie to dla Prezesa naprawde trudne -to 4 lata czekania.
Co prawda ma on spory elektorat prywatny /link na dole/ czy jak to Janke okreslił lud pisowski gotowy całkowicie na dalszą martyrologię ale jego ilość może sie kurczyć. W tym wyborczym wariancie ten prywatny , osobisty elektorat Kaczyńskiego może byc jego jedyną nadzieją może nie na powrót do władzy ale na utrzymanie sie chociaż na karuzeli politycznej. I czekanie Bóg wie jak długo aż władza sama do niego przyjdzie ze strasznym kryzysem albo jakimś cudem czyli na mityczny już wariant wegierski.
Czy JK dowiezie siebie ze swoim ludem na następne wybory w składzie mocno nie okrojonym ? Zależy to od jego cierpliwości ,oddania oraz utrzymania i ciagłego grzania bojowych nastrójów do walki z przeciwnikiem , na razie jest dobrze ale co bedzie za rok ? Któż to wie ?
Straszną nudą będą ziały takie blogowiska zaludnione elektoratem prywatnym Pana Jarosława jak Salon 24 . Blogerzy wpadaja nie od dziś w nieznośny , męczący schemat -im lepiej opiszemy zbrodnie przeciwników politycznych Pisu -tym mocniej pokażemy Pis jako lepszą alternatywę dla Polski . Niestety tak wcale nie jest - jesli Platforma jest zła to wcale nie wynika z tego faktu jakas ocena , że jest Pis dobry.To dwie różne sprawy , to nie wynikanie tylko kojarzenie. Obie propozycje mogą być do kitu na przyklad. Wiec blogerzy bedą tak jak teraz prześcigali sie w opowiadaniu jaki świat jest straszny gdy Pis nie rządzi - ale im dalej w las tym bardziej bedzie to nudne i jałowe.
Jeśli zaś zaczną sie zastanawiać , co można robić realnie i naprawdę , wtedy ilośc elektoratu prywatnego Pana Jarosława , ilośc tego pisowskiego luda może sie nie tylko na takich blogowiskach kurczyć - 4 lata to długo.
http://wywczas.salon24.pl/307943,krol-jaroslaw-bez-ziemi



Komentarze
Pokaż komentarze (40)