Dzisiaj : " Zasada "Donald się wkurzył" jest zabawna i nieskuteczna - mówił na konferencji prasowej PiS Adam Hofman, określając "mechanizm stosowany przez PO przez trzy lata" jako "sztuczkę". Rzecznik PiS apelował, aby Polacy przestali się na nią nabierać. Wtórował mu prezes Jarosław Kaczyński, który określił politykę rządu jako "niezdarną". "
Tak , to stary dobry numer pijarowski który stosuje Tusk od dawna aby kanalizowac czy buforować negatywne nastroje społeczne w jakiejś sprawie .Gdy jest "wściekły " ludzie oddychają z ulgą i cieszą sie , że ktoś czuwa .Może robic za dobrego cara poniewaz ciągle ma wysoki pozytywny wskaznik zaufania i popularności .Tusk po prostu dba o swój dobry wizerunek a potem go wykorzystuje .Ponizej fragment mojej notki z przed roku na ten temat. Tak, to sztuczka ..... .
Zarazem Prezes Pisu dodaje :
".....Memoriał ze względu na obyczaje międzynarodowe nie będzie w tej chwili prezentowany publicznie. Tam nie ma żadnych sensacji, tam jest tylko i wyłącznie powiedziane, co zdarzyło się po przekroczeniu przez polski samolot granicy i co - jak nam się wydaje - nie jest w tej chwili znane opinii publicznej, a być może także ośrodkom decyzyjnym na zachodzie ...
Mamy to do czynienia z tajemnicą o ktorej on wie ale z jakichś względów nie może powiedzieć. To "coś" sie przecież zdarzyło a nie jest znane opinii publicznej .... Pewnie coś strasznego / kto wie?... /, coś co mozna wyjaśnić tylko umiędzynarodowieniem śledztwa .To też stara stuczka Jarosława Kaczyńskiego czyli :"wiem ale nie mogę powiedzieć , taka to straszna tajemnica " .Jej celem jest budowa osobistego autorytetu męza stanu "wiedzącego lepiej" oraz poprzez po prostu łatwe rzucanie insynuacji utrzymywanie atmosfery zagrożenia czy mobilizacji wokół sprawy u swoich zwolenników . Ludzie sie sami domyślą co znaczą naprawdę slowa "zdradzeni o swicie" . On wszystkiego nie może przecież powiedzieć ......
Widać , że każdy w polityce orze jak może i ma takie sztuczki jakie umie najlepiej.
cytat ze starego wpisu o pijarze Tuska.:
....jakies 1000 razy w ostatnich trzech latach mielismy wrzutki tak zwanego faktu prasowego czyli plotki : ponoc Premier jest wsciekly , osoba z otoczenia Premiera sygnalizuje ,ze Premier sie martwi , mówi sie , Donald Tusk czeka na powrot Drzewieckiego aby z nim po mesku porozmawiac, Premier zrugał Pana X , Tusk grozi wyrzuceniem z Partii . Ale gdy Drzewiecki w końcu wrócił - opinia społeczna zamarła w oczekiwaniu na cos szczególnego ,wtedy uslyszała tylko : "Wierzcie mi Państwo ,nie palę sie do rozmowy z Drzewieckim"
I tak dalej ,schemat zawsze ten sam -plotke publikuje z reguły portale dziennik ,gazeta,onet , potem nastepuja notki w prasie drukowanej . Najczesciej dzieje sie to w sytuacji , gdy trzeba zareagowac na jakies wizierunkowe potkniecie albo prewencyjnie na tego typu niebezpieczenstwo dla Platformy . Tusk wtedy bierze strone tych niezadowolych ,rozczarownych, dotkniętych . Oni z kolei maja jednak nadzieje ze ktos tu jescze mysli ,ktos sie przejmuje i mimo ,ze ludzie i to nawet ludzie z Platformy robia błedy - Premier to naprawi . No bo kto jak nie on .? " Tusku -musisz ...."



Komentarze
Pokaż komentarze (13)