Obojetnie co zrobi i powie Kaczyński i tak go będą niszczyli , nawet gdy milczy to powiedzą - że nienawistnie. Jeśli tak, to wniosek prosty - powinnismy akceptowac wszystko co Prezes zrobi i co powie , ponieważ to obojętne co on mówi i robi - skutek bowiem zawsze jest ten sam.Oni go stale nienawidzą i mają za co - za Prawde , za to, że dla nas chce dobrze.
Czy przypadkiem , mając taki bezwarunkowo popierający go na dobre i na złe prywatny elektorat, już na zawsze - Pan Prezes nie przegina w drugą strone ? To znaczy , czy przypadkiem jemu też naprawdę nie jest obojętne co on powie i zrobi ?
Przecież żaden poważny zachodni polityk , o Tusku nie wspominając , nie odpuściłby sobie polityki wizerunkowej , nie opowiadałby o lekach czy o przerobionych bombowcach latających po lesie . Rozumiałby to niebezpieczeństwo - konkurencja bedzie mu wyciągać to do końca życia albo w razie potrzeby. To straszne , przecież w sposób oczywisty psuje to wizerunek takiego lidera i przekłada sie na sondaze i notowania jego partii.
Wierny elektorat w ogóle nie zwrócił uwagi na korzyści jakie JK odniósł z tej polityki lekowej. Łatwo i wygodnie uzasadnił dlaczego anulując "zmiane " po kampanii prezydenckiej posłal do diabła zdobytego tym łagodnym wizerunkiem centrowego wyborcę. Dlaczego zaakceptował tę narzuconą przez zdrajców z PJN-u taktyke wyborczą i polityczną a potem tak nagle ją po wyborach zmienił ?-po prostu oszołomiony nie wiedział co sie dokładnie dzieje . To nie marketing zdecydował , tylko trauma i leki. I najważniejsze - przegrał z tym słabym kandydatem Komorowskim tylko przez leki , to była chwilowa słabośc a on nadal jest przywódcą który sie nie myli i poprowadzi nas do zwyciestwa na jesieni.
Zamiast wiec krytykować go za brak skuteczności powinnismy mu współczuć. To straszne stracić brata blizniaka ale ,no, nie było żadnego lepszego kandydata na Prezydenta w Pisie więc Pan Jarosław poświęcił sie w trudnej sytuacji dla Polski.
Trzeba przyznać , że chociaż z lekami JK poszedł na łatwiznę i sie nie wysilił na wymyślenie bardziej inteligentnego pijaru, to jedna rzecz udaje mu sie swietnie. Nakierowanie uwagi osobistego , prywatnego elektoratu tylko na przeciwnika. Im bardziej na przykład politycy Pisu czy blogerzy go potepią , wytkną Platformie całe zło /SLD raczej nie wchodzi tutaj w grę/ - tym mocniejsze będą mieli złudzenie , że oni sami beda ogólnie lepsi a ich racje i prawda , także Pana Jarosława, bedą wieksze . To tak jakby zachwalać w handlu swój produkt tylko reklamą negatywną . Wystarczy pwiedziec o czekoladzie konkurencji, ze smierdzi aby nasza czekolada automatycznie stawała się jakimś cudem. Ale w biznesie sie to nie sprawdza , nie udaje sie sprzedac skody krytykując tylko mercedesa .
Dzieki temu wierne hufce wyborców maszerują stale do przodu i nigdy nie zapytają czy kroczą w dobrym kierunku.Jasne ! Kierunek zawsze bedzie dobry bo wprost na przeciwnika. Wiec wystarczy tylko krzyczec jaki Tusk zły aby wygrywac wybory . Wtedy niczego wymagać od siebie czy od swojego lidera i aparatu partyjnego juz nie potrzeba .Co bedzie gdy wybory przegramy ? - to bedzie tylko wina Tuska i mediów bo nie pozwolili wygrac nam wyborów albo powiemy - musimy cierpliwie poczekac aż Oni przestaną je fałszować .
To kapitalna sprawa dla lidera - nie odpowiadać za wyniki swojej pracy , być bezwarunkowo akceptowanym , być celebrytą politycznym wielbionym jak Doda. Chociaz Doda raczej nie mówi , że leki przeszkadzają jej śpiewać czy wyglądać.
Tym łatwiej będzie teraz Kaczyńskiemu trwać w opozycji metodą " na Orbana " . Kiedyś , hen kiedyś tam przyjdzie kryzys i wtedy ten rok temu pogoniony do diabła anulacją "zmiany " elektorat większosciowy sam przybiegnie do naszego Prezesa. Więc cóż pozostaje - skoro wszystkie niepowodzenia to tylko wina przeciwnika , trzeba bedzie cierpieć za Polske w opozycji. Prezes i aparat partyjny bedą cierpieli i poświęcali sie za państwowe dotacje w Sejmie i w restauracji Hawełka a wierny elektorat bedzie cierpiał na przykład na blogach w Salonie 24 , pisząc te monotonne wpisy pokazujące do wyboru : matołectwo Platformy , jej zbrodnie albo jej zbrodnie z cechami ludobójstwa. /zależy od energii blogera/.
Więc do dzieła , dzisiaj sie stała okropna rzecz : Sąd zapytał czy Prezes może zeznawać!
Jak Oni go nienawidzą , jak Oni chcą go zniszczyć.....Bądżmy z nim razem w tej trudnej chwili , jak zawsze ....



Komentarze
Pokaż komentarze (20)