Pozornie było wtedy wszystko dobrze. Swoimi story o lekach Kaczyński zalatwil sobie wiele spraw. Wytłumaczył swojemu prywatnemu , wiernemu elektoratowi dlaczego nagle rok temu w lipcu anulował swoja "zmiane" i pognał tym samym do diabła tych zdobytych swoja nową , łagodna twarzą wyborców . Dlaczego akceptował strategie wyborcza tych zdrajców z PJN i cos tam jeszcze.
Ale który poważny polityk wymyśla takie pijary ? Leki czy przerobione bombowce latające po lesie . Poważni ludzie politycy dbaja o swój wizerunek ponieważ to przekłada sie na wynik całej partii. Zawsze mu to konkurencja wyciagnie albo w razie potrzeby. Opłaci sie w sondażach , polityka to też taka gra ..... w której urabia sie opinie publiczna, przyprawia gęby ....
Teraz sąd chce powołać biegłych do oceny stanu zdrowia psychicznego Prezesa. Osobisty Fun club Prezesa będzie go bronił , mówil o niszczeniu demokracji , rozdzierał szaty .
Nie warto wtedy było mu podpowiedziec aby nie szedł po linii najmniejszego oporu ?
Ktoś kto liczy tylko na swój najwierniejszy oddany elektorat który wszystko mu zawsze wybaczy i winę znajdzie tylko po stronie wrogów - nie wygrywa wyborów.



Komentarze
Pokaż komentarze (75)