Przywództwo Kaczynskiego na prawicy bedzie po kolejnych przegranych wyborach podważane. Można już teraz zastanowiać się kto powinien go zastąpić?
Musiałby to byc przede wszystkim polityk potrafiący pozyskiwac większość wyborczą to znaczy zdolny do wygrywania wyborów.To już poważne wymagania , na przykład :
1/ zdolność do prowadzenia polityki wizerunkowej , czyli przywdziewania troche tej teflonowej zbroi. Taki polityk nie uczestniczy stale i osobiście w bójkach na pierwszej linii frontu z przeciwnikiem ale dba o wysoką pozycje w rankingach zaufania polityką merytoryczną i niepozbawioną pozytywnej komunikacji czyli także pijaru . Bez polityki wizerunkowej nie pozyska sie obecnie większosci wyborczej bo gra polityczna toczona jest w mediach . Bez dobrego wizerunku nie wygrywa sie wyborów lecz pogrąża własną partię.To oznacza umiejetnośc realizacji celów niekoniecznie tylko przez konflikt czyli przez wyznaczania podziału na MY dobrzy i zli ONI oraz przez prostą grę na negatywnych emocjach. Ta tradycyjna , Kaczyńskiego polityka eksponowania własnemu elektoratowi "wroga" musiałaby by być ograniczona jako nieskuteczna .
2/ zdolność do zarządzania partią wielonurtową z licznymi mniejszymi liderami i dwoma skrzydłami. Taka partia obejmuje wieksze grupy wyborców. To niestety wymaga od lidera mniejszego autokratyzmu i godzenia sie z faktem , ze przywódcą własnej partii niekoniecznie trzeba być do swoich setnych urodzin.
3/ kompetencje polityczne - na przykład umiejętność porozumiewania sie z elektoratem jego własnym językiem i jego emocjami , robienia wrazenia na wyborcy , że polityk moze byc jego sasiadem , kolegą czy partnerem. Umiejetność posługiwania sie jezykiem ideologicznym czyli emocjami opartymi na wielkich pojeciach na przykład prawdy czy patriotyzmu ale zarazem zdolnośc do perswazji pragmatycznej i optymistycznej , takiej zwykłej po ludzku...Także umiejetnośc przewidywania - ktos taki nie używałby na przykład leków jako pijaru rozwiązującego bieżące problemy aby pózniej podkładać sie łatwo swoim przeciwnikom. Musiałby też czasami umieć powiedziec - tak , zrobiłem błąd.
Jest w ogóle ktoś taki po tej stronie politycznej ? Przywództwo Kaczynskiego na pewno będzie po przegranych wyborach kwestionowane jako nieskuteczne.. Nie wszyscy uwierzą, ze kolejne klęski są wynikiem , jak zawsze tylko przyczyn zewnętrznych czy skutkiem działania wrogów , też zawsze coraz większych i potęzniejszych . Do pomyslenia jest wariant samo-podziału prawicy na te radykalną , powiedzmy antysystemową czy niepodległosciową pod wodzą Sakiewicza et consortes z poparciem od 1 do 7 % w porywach i na prawicę postkaczyńską , pod nowym bardziej umiarkowanym , kompetetnym i zdolnym a więc pod bardziej skutecznym niz obecnie przewodnictwem. Sakiewicz zagospodarowałby elektorat LPR-u ,Samoobrony i elektorat spiskowo -zamachowy , ten obecnie smoleński a partia postkaczyńska wyborców bardziej centrowych.
Ale jaka grupa ludzi miałaby to robić ?.Lipinski , Zieliński , ktoś nowy ? Kto dałby radę?



Komentarze
Pokaż komentarze (36)