Trzeba podejsć z otwartym sercem i umysłem do Białej Ksiegi Macierewicza , jak mówił dzisiaj bloger JK .50.
Na razie jesli o umysł chodzi jest to trudne . Do tych kilku twierdzeń sugerujących świadome działanie Rosjan doprowadzajace do katastrofy nie można sie odnieść bez materiałów zródłowych , bez lektury białej ksiegi a przede wszystkim bez analiz eksperckich ktore stały za takimi tezami Macierewicza jak : mgła stał elementem "straszliwej gry " , Protasiuk usiłowal wydostac sie z "pułapki" , czarne skrzynki zostały "sfałszowane " a kontrolerzy "naprowadzali na smierć" . Za tymi odważnymi twierdzeniami musi stać na pewno jakaś ekspercka wiedza fachowa której Prezes i Macierewicz na konferencji jednak nie pokazali. Ale gdyby tej wiedzy nie mieli , przeciez nie stawiali by takich tez .Przecież nie mogą powielać serialu Wyborczej o Błasiku... Ktoś mógłby posądzić ich o insynuacje a to dla nich byłoby szkodliwe . Dlatego po prostu nie mozna sie do Białej Ksiegi odnieść póki Macierewicz nie pokaze tych analiz. Kiedy to zrobi ? Jutro , pojutrze ? - na pewno powinien pokazac swoje dowody przed raportem Millera a jego oficjalni eksperci od razu powinni podjąć oficjalną, publiczną polemikę z innymi ekspertami lotniczymi .
To byłoby normalne, a poza tym jest konieczne , ponieważ praca Pana Antoniego tez musi byc normalnie zweryfikowana. Inaczej argumentuje tylko z pozycji autorytetu a jego hipotezy ograniczaja sie do wrzutek medialnych . Może nie stac za nimi żadna praca, żadne analizy i żadne badanie. To jego obowiązek pokazać coś więcej niż tylko parę zdan w mediach czy na spotkaniach z wyborcami.
Jesli tak sie nie zdarzy ,co wtedy ? Wtedy Panowie ci tracą niestety merytoryczna wiarygodność. To już ostatnia szansa dla Pana Antoniego - pokazać , że wie o czym mówi. I nie chodzi o Rosjan , pal ich licho, tylko o metodę .W taki bowiem sposób można powiedziec sobie wszystko i zawsze co się chce. Zamiast pracować można robic łatwiutką , leniwą i prostą polityką insynuacyjną.
Jesli tak sie nie zdarzy, ugruntuje się opinia , że śledztwo smoleńskie Pisu jest zwykłą mistyfikacją i oszustwem politycznym. Pan Antoni , który nigdy nawet na chwile nie założył jako możliwych naturalnych przyczyn katastrofy - po prostu strasznie pragnie zamachu. Razem z Prezesem i Sakiewiczem nie szuka jej przyczyn ale korzyści politycznych , osobistych i finasowych płynacych z zamachu. Nie zważając na rodziny ofiar wymyślają sobie i insynują innym zamachy. Na tym polega insynuacja - Pan Antoni bedzie stawiał pytania co stało sie strasznego na 15 metrach ale nie bedzie na nie odpowiadał ani tak ani nie . Utrzyma w ten sposób do wyborów zamach w grze i w przestrzeni publicznej - nic faktycznie nie robiąc , żadnych analiz , nie posiadając żadnych ekspertów. Oczywiście w ten sposób zamachu tez nie udowodni ale w tym ujeciu nie chodzi o jego dowody , tylko o wieczną o nim dyskusje . Chodzi o korzyści a nie o wyjaśnienie przyczyn katastrofy . Najlepiej aby zamach na zawsze krył sie w wiecznej tajemnicy zniszczonego wraku - to byłoby najbardziej dla Pisu opłacalne. Niczego nie trzeba udowadniac , pracować - a on ciagle gdzieś obok jest.... To takie fajne i wygodne , jak perpetuum mobile.
No chyba , ze Kaczyński i Macierewicz udowodnią co mówią - autor wtedy to wszystko odszczeka....
Oczywiscie Sakiewicz i pan Antoni juz przewidzieli niezgodę na takie metody więc wpuszczają w przestrzeń medialną czy na blogi czy w Gazecie Polskiej pijar , że kto sie z nimi nie zgadza ten powtarza Prawde Putina , może spioch agent ? .To takie klasyczne , wyprzedząjące i profilaktyczne szczepienie na argumenty , podobnie jak pijar : "Oni strasznie sie boją naszej Prawdy" ....Dzięki temu Panowie mogą sobie mówić co chcą, sprzedawać swojemu ludowi miast i wsi wszystko to , co sobie na kolanie wymyslą . To taka łatwa , przyjemna polityka ale tylko w oparciu o własny smoleński i prywatny Kaczyńskiego elektorat. Pis szykuje sie więc widać już do życia w opozycji.
Ciekawe bedzie zdanie na te tematy moralistów i etosowców umiarkowanego Pisu , na przykład Ziemkiewicza czy Wildsteina czy dziennikarzy z Uwarzam Rze . Zderzenie Białej Ksiegi i raportu Millera powinno je wymusić . Na razie prymat wspólnej walki z wrogiem każe im akceptowac wszystkie przekręty smoleńskie Pisu. Więc będa pewnie dalej szlachetnie milczeć i wykorzystywac okazje, aby siedzieć cicho . A może etos ich poruszy....?



Komentarze
Pokaż komentarze (46)