To nie ze szczególnej miłości do polityków PiS krytykowaliśmy inicjatywę PJN , pisze Sakiewicz. Kaczyński dla niego to tylko ktoś, kto tylko wygrał "rywalizację o przywództwo w opozycji " ale próby zastąpienia Kaczyńskiego doprowadziłyby prawicę do rozbicia .
Więc Kaczyński powinien być przywódcą opozycji czy ,właśnie , raczej tylko wygodnym szyldem ktorego nie ma sensu obecnie zastępować ? On juz chyba dla naczelnego Gazety Polskiej nie jest prawdziwym liderem wytyczącym kierunki i prowadzącym do zwycięstwa ale jakimś symbolem czy flagą pod którą można budować wlasna pozycję polityczną i biznesową. Gdy Macierewicz bez przerwy jeżdzi po różnych salkach, choćby w Kozach i na spotkaniach z wyborcami zadając pytania o zamach szuka "prawdy" smoleńskiej , można tę jego aktywnosc traktować także jako troskę o własnę pozycję polityczną i popularnośc.
Pis może juz funkcjonowac tylko jako spóldzielnia o nazwie "partia Kaczyńskiego" , w której rożne grupy orientują sie na własne interesy i probuja wyrywac dla siebie tych samych wyborców , szczególnie ten dyspozycyjny i wierny elektorat smoleński i radiomaryjny . To tlumaczyłoby obrone Rydzyka przez Ziobre ,takze utratę miłosci Sakiewicza do Prezesa i może tłumaczyć problem niespójnosci przekazu Pisu oraz brak konsekwentnej taktyki wyborczej.
Macierewicz prowadząc swoje sledztwo smoleńskie powtarzał tylko te pytania czy tezy , ktore wczesniej napisane zostały przez dziennikarzy GP . Działa jako szafa grająca w ktorej Sakiewicz zmienia płyty i jako prorok mniejszy dla 225 klubów Gazety Polskiej . To struktura całkowicie zdolna do wystawienia wlasnych list wyborczych choć jeszcze na pewno nie w tych wyborach, ale co bedzie potem ? Potem są 4 lata do nastepnych i wszystko zdarzyć sie może ....
Sam Prezes jakby biega od jednej grupy do drugiej , ma cos dla Pisu umiarkowanego sugerując , że nie bardzo opłaca sie teraz wygrywac wybory i ma smierc brata i sugestie zamachu dla talibanu. To ostatnie dla Sakiewicza tez jest dzwignią budowy wlasnej pozycji politycznej i biznesu , zwiekszania nakładu swoich mediów. Sakiewicz może z tym zamachem w końcu "urwać sie " Prezesowi . "Dzisiaj wyrażnie widac , ze jedyną szansą na wyjaśnienie tragedii smoleńskiej jest zadawanie jak najdalej idących pytań " - mówi . Tak .... To jest dobre , zadawanie pytan to zupełnie przecież co innego niz wyjasnianie przyczyn tragedii.... Nie wymaga zadnej prawdziwej pracy , żadnych ekspertów lotniczych natomiast utrzymuje ogien w piecu Smoleńskim wiec stawia przy Sakiewiczu i Macierewiczu ten elektorat spiskowo- zamachowy , też zwieksza czytelnictwo i sprzedaz filmów oraz ksiązek smoleńskich . No i wazna rzecz , pozwala Macierewiczowi zapełniać dalej prowicjonalne salki oddanymi fanami zamachu , dbać o swoją poplarność u wyborców w terenie.
Teraz Sakiewicz dostał szczęśliwym zrządzeniem losy nowe narzedzie . Gdy Hajdarowicz przejmuje Rzepę i Uwazam Rze , on teraz bedzie mógl sie kreowac na jedyne medium posiadjące " prawde ".Oni , tam w tej Rzeszpospolitej czy Uważam Rze będą pisali jak im nowy wlaściciel każe .Te Wildsteiny , tak nieładnie polemizujace z Lisiewiczem będą pisały teraz ostroznie i umierać będą powoli . Część dziennikarzy bedzie tam chciała jednak przetrwać ,za wszelka cene .... jak sugeruje Sakiewicz .
Cała nadzieja na niezależną publicystykę , na prawdę i na wolność , może byc spełniona tylko w Gazecie Polskiej .... To buduje dalej pozycje Sakiewicza .



Komentarze
Pokaż komentarze (21)