Nerwówka . Pis nie wygra wyborów idąc kursem radykalnym Sakiewicza ani umiarkowanym czy mieszanym. Dyskusja u Olka Sciosa na temat tego wyboru zupełnie jest bezowocna. Postulowanej przez Pana Olka rewolucji nie będzie , pomijając zwiekszenia klikalności na jego blogu. Beneficjentem jego dytyrambów bedzie jednak ten co siedzi okrakiem na barykadzie czyli admin. Niektórzy to nawet w Pisie widzą.
Więc nerwówka polityczna i ekonomiczna może być tam przyczyną wysypu Świetych Jerzych. Pod tym zjawiskiem kryje sie rozpaczliwe formatowanie elektoratu czy kibiców politycznych lub wyznawców pod siebie, aby na ich plecach sie dzwignąć , oni dalej poniosą rycerza z jego świetną zbroją. Po Sakiewiczu powtórzył to dzisiaj ten miły , wrażliwy i ładnie piszący bloger Witold Gadowski. Ładnie napisał to samo - sa kolaboranci i jesteśmy my , Polacy patriotyczni i chociaż smutni , biedni i ucisnieni to w prawdzie żyjacy. Tak świat podzielic może tylko Swięty Jerzy , ten co na same wysokie szczyty dobra sie wspiął i wie jacy szatani są tu czynni oraz gdzie wielkie Smoki zimują .
Metoda stara jak swiat - rycerze opowiadając o strasznych smokach zaganiają swój lud do Lasu birnamskiego . Niektorzy obiecywali zbawienie , inni wyzwolenie albo zwyciestwo i dobrobyt dla wszystkich . Ich giermkowie chętnie walcza w ich imieniu z agentami , wrogami , wszystkimi którzy "boją sie" ich " Prawdy " . Dzieje sie to na blogach czy w Radiu Maryja lub klubach GP i elektoracie smoleńskim , chcą tego w całym wielkim kraju . Gdy "cisi ,milczący i skupieni" , patriotyczni Polacy w tym lesie stoją , nasi bohaterowie zakładaja swoję lśniące zbroję i godzinami przeglądaja sie w lustrze , robia miny i pucuja błyszczące pancerze , modląc sie, aby do walki nie wyjść. Nie ma jednak obawy - połowa wielkich smoków została przez Swietego Jerzego po prostu wymyślona ....
Dlatego nasz Rycerz ma czas policzyć korzyści podobnie jak firmy tworzace z niczego rynek na sprzedaz towarów luksusowych . "Jestes tego warta " , mówią sprzedajac bezczelnie drogie na przykład kosmetyki. Dowartościowani, bo uznani za wyjątkowych klienci płacą chętnie , nawet sa wdzięczni . Wyróżnieni , zjednoczeni wspólna marką i zadowoleni - kupują.
Film o Smoleńsku /robiony jak wiadomo przez Pana Witolda/ dla tej przysłowiowej babci z emeryturą 1000 złotych sluchajacej Radia Maryja lub czytającej Gazete Polską też bedzie towarem luksusowym. Ale tu jest łatwiejszy marketing niz zwykle . Biznes smoleński kręci sie na wrogu , strachu i zjednoczeniu na wspólnej walce ze smokami .
Dlatego Kaczyński ,Sakiewicz ,Macierewicz i cała tam smoleńska ekipa to ostatni ludzie w kraju chcący wyjaśnienia prawdziwych przyczyn katastrofy , obojetnie jakie by one sie miały okazać. Oni muszą mieć strasznego smoka czyli koniecznie zamach , więc go wymyślaja , sugerują , insynuują. Owszem , to też sprawa polityczna czyli Swiety Jerzy stawia przy sobie swój lud ale także biznesowa .Tak sie buduje swój rynek - jestes wart zamachu na naszego prezydenta. To TY żyjesz w Prawdzie a ONI nie . Więc to Ty kupisz nasze filmy , książki o zamachu , gazety , pośmiejesz sie z Pinesek . Ze złością i sprawiedliwym gniewem się pośmiejesz.
Najlepszą fuchą dla wielu z tych rycerzy byłby etat Straznika Wiecznej Tajemnicy zniszczonego wraku . Nie trzeba nic realnie robic , pracowac nad analizami , mieć ekspertów lotniczych , szukac przyczyn tragedii. Wystarczy tylko pytać i sugerowac zamach - to łatwe i wygodne zadanie juz do emerytury . Przerwać sielankę moze tylko ksiegowy który powie : nie opłaca sie . Politycznie, dla Prezesa, to stawianie sobie wiernych w tym Birnamskim lesie też jest korzystne, bo w ciemnych smoleńskich kniejach buduje swoją emeryturową ostoję . To im zupełnie nie szkodzi , że kiedyś tę babcię zostawią w cholerę z tym zamachem samą.
Skąd więc ta nerwówka ? Może prawa marketingu - trzydziesty film o Smoleńsku zainteresuje widzów tylko wtedy gdy bedzie pokazywał coś mocniejszego niz poprzedni. Ale Pan Witold wie, że to jednak nie powinno być zupełne science fiction w stylu książki Szumowskiego , bo ludzie nie kupią- jest problem . Może Platforma juz wszędzie powsadzała na państwowe etaty swoich - dziennikarzy , twórców kultury , rzesze aparatu partyjnego. Może nasi Święci brali kredyty w złotowkach i we frankach ?. Kalkulacja przecież wydawała sie prawidłowa , co cztery lata w Polsce zmieniała sie władza, więc można było sie zadłuzać i liczyć na powrót prosperity. A tu niestety przyszedł straszliwy kryzys - mianowicie Pis przegra wybory . Mamy nerwówkę.
Ale jest nadzieja dla wszystkich zainteresowanych : Ludu ! Święty Jerzy / Witold/ da ci kiedyś film o Smoleńsku....



Komentarze
Pokaż komentarze (75)