" A Ty myślałeś, że trolle tracą czas na głupoty za darmo? ;)",
- pisze dzisiaj publicysta Gazety Warszawskiej i bloger Salonu 24 Wszołek .Tak , to powszechne zdanie pisowskich blogerów - jeśli ktos zarabia na pisaniu tutaj to trolle , ktoś im płaci. Może młodziezówka PO, może razwiedka ?- dokładnie nie wiemy .
Nie wiem jakie jest prawdziwe medialne znaczenie tego miejsca , gdy Prezes Kaczyński przedstawiał swoj raport o stanie Państwa w ipla TV , miało to obejrzeć rzekomo tylko 8000 osób /?/ Tydzień wczesniej Tusk w sniadaniu mistrzów miał widownię 7 milionową. Blogerzy osiągaja rózne tu korzyści , jednym los nagle podarował za duzo czasu wieczorami , inni konsumuja emerytury , sa patrioci wierzący, że ulotnym klikaniem zrobią coś dla ojczyzny , jeszcze inni koniecznie musza pokonać wszystkich przeciwników, więc mają satysfakcję. Następni chcą po prostu trochę popisać o czymś tam...Wszyscy pewnie szukają kontaktu z innymi ludżmi, a niektórzy nawet poczucia głębszej wspólnoty walki z wrogiem , jak na blogach zamachowych czy o profilu spiskowym.
Tak więc trollom ktoś na pewno płaci, a patrioci z Pisu piszą za darmo .Wydaje sie, że można spróbowac wykorzystać ten spoleczny czyn jednak do jakichs interesów , na przykład wyeksponowac własne nazwisko aby próbowac zahaczać sie w mainstreamie. Nie , zarabianie na wierszówce w Gazecie Warszawskiej czy Polskiej nie kłóci sie z bezinteresowną ideową żarliwoscią - i tu i tam pisze się końcu to samo. Jednak taki bloger juz pobiera gdzieś gratyfikacje za patriotyzm . Czy to powód , dla którego nie może sobie wyobrazić innych piszących za darmo ?
Czy wybudowanie własnego nazwiska i autorytetu na Salonie 24 pomoże w sprzedazy książek , w rozpoznawalności własnego publicystycznego nazwiska w mainstreamie, choćby były to tylko wydawnictwa Sakiewicza ? Na pewno , to reklama jak każda inna. Gdy Scios pisze o sobie : " jestem tylko anonimowym blogerem" chyba sie troche myli .Nie, on nie jest sierotką Marysią lecz ma takze swoj finansowy interes w realnym życiu . Powinien tutaj budowac pozycje swojego autorytetu oraz klikalność , to przełozy sie dalej, tez na sprzedaz książek w księgarniach . Czy to powód tych nerwowych reakcji i de facto przeczołgania Jankego, gdy raz przypadkowo sie zdarzyło nie dostać Panu Aleksandrowi SG ? Dzisiaj podbija swój standing tłumacząc , ze wcale nie jest tylko cynglem Sakiewicza .Przeciwnicy atakuja go tylko ze strachu , poniewaz sie go boja, boją sie prawd Pana Aleksandra .Gdyby sie nie bali to by go nie atakowali... To dobry PR , bo przydaje wiekszego znaczenia jego osobie. Nie wygląda na kogoś, kto nie wie gdzie dziupla z miodem.
Czy zawsze nabrzmiała i nadęta moralnie Magda Figurska z Gazety Warszawskiej , to tez tylko społecznie udzielajacy się patriotyczny bloger czy ma moze jakiś interes w reklamowaniu książki Szymowskiego za pośrednictwem Salonu 24 ? Mimo, że te bzdury wyśmiali najbardziej nawet zawzięci blogerzy zamachowi , jej Gazeta cały czas reklamuje ją na swojej stronie głównej , kosztuje tylko 29 złotych plus koszt wysyłki. Tam sa przeciez nowe , fajne zdjęcia zwłok naszego prezydenta ...
A inni ze stopki redakcyjnej Gaz War czy następni wspólpracownicy Sakiewicza , łączący patriotyczny zapał z wierszówką , też będa trolli atakowali za interesowność? Zatem powodzenia w tym patriotycznym zapale.
Sprawa ma moim zdaniem tez szerszy kontekst , patriotyczni blogerzy mogą także w jakiejs mierze pelnić funkcję przedstawicieli handlowych lobby smoleńskiego. Tam tez pewnie chodzi tylko o patriotyzm .



Komentarze
Pokaż komentarze (69)