Ludzie generalnie nie lubią hipokryzji , pewnie dlatego , że głeboko zakorzenione jest oczekiwanie, aby wszyscy stosowali sie do zasad , ktore sami głoszą. Kibice Kaczyńskiego to ludzie bardzo wzmożeni moralnie , przekonani o swoim prawie do potepiania innych z pozycji etosowej wyższości . Tak , to tylko oni maja dobro , patriotyzm , wyłącznośc na szukanie agentów i wyzywanie od durniów. Niektórzy jak bloger Wszołek we wspólnej dyskusji sprzed tygodnia łączą zdolności detektywa i księgowego dając sobie prawo ex catedra określać na odlew kogo popadnie : " Trolle nie pisza głupot za darmo". W tym nadętym moralnie środowisku etykietowanie innych tym co jezyk giętki powie jest zupełnie naturalne.
A jak wygląda z bliska prawicowy interes i pieniądze ?
Dobrym miejscem informacji o firmach są fora , gdzie pracownicy wymieniaja swoje uwagi. To zródło tez trzeba traktowac krytycznie , ale nie wszyscy przecież zawsze kłamią:
Niestety - dołączam do grupy osób, które ten cały bałagan wokół pana B. chciał oszukać. Uciekłam w porę. Zdaje się, że nie zamierzali dać mi umowy. A przecież pracowałam. Kilka dni. No syf straszny u nich jest. Ludzi, nawet klientów, którzy kupują od nich książki (nowa gałąź działalności?), traktują jak wariatów i upierdliwców, którzy tylko im głowy zawracają. Warunki pracy są straszne. Ile tam gazet produkują w tych dwóch pokojach? Mnie chciało zatrudnić Fidelio. Miałam robic cos chyba dla Gazety Finansowej. Telefony odbierają jako Gazeta Warszawska albo United Express. Poza tym robią Gazetę Lubelską. W biurze wala sie Gentleman i inne tytuły wymieniane wyżej. Nakład rzeczywiście mają niewielki. Teksty do gazet kopiują skądś, nie piszą ....Więcej tutaj
Akurat w Gazecie Warszawskie reklam nie widać , na dystrybucji też nie zarabia skoro nigdzie nie mozna jej kupić , zatem jej głównym zródlem dochodu /raczej jej własciciela i innych spółek / może być ksiązka Szymowskiego którą reklamuje - te "prawdziwe" dowody zbrodni za 29 zł plus koszty wysyłki. . Wszystkie media bez wyjątku odbiły sie na Smoleńsku , wzrosła sprzedaż książek analizujących katastrofę. O ile większość jakoś próbuje krązyć wokół faktów - Szymowski to zwykły humbug i bezczelny kant , od samego początku . Pan B. czyli Piotr Bachurski jest Prezesem spółki wydajacej Gazete Warszawską , potem spółki która wydała Szymowskiego i United Expres , spółki sprzedającej ksiązkę. Jego spółki mieszczą sie na jednym biurku, a on sam jest drobnym wydawcą prasy z kłopotami i podobnie jak Szymowski w pewnym momencie zauważył pieniądze w Smoleńsku. Tych dwóch spryciarzy może tylko przebijac Alef Stern - w ostatnim wywiadzie w NE ogłosił sie kimś w rodzaju proroka.
Sprzedaż popychają przedstawiciele handlowi Bachurskiego, dają swoje nazwiska na winiete pod reklamą bzdur o Smoleńsku lub ostro zasuwaja na Salonie 24 , jak wzmożony moralnie Wszołek , buntownik smaku Gadowski /reklamował ksiązke / , Figurska, Scios , Kokos 26 i inni. Nie wiem czy ich coś łączy finansowo czy tylko otrzymują ewentualne ochłapy wierszówki , tez w Gazecie Finasowej jak Gadowski . W każdym razie faktycznie pomagając sprzedawac gniota , reklamując Gazete Warszawska na Salonie 24 , działają wspólnie z dwoma smoleńskimi biznesmenami. Moze tylko zależy im na pomyślności wydawcy Gentlemana , pisma młodych i wykształconych.
Czy sprzedaż idiotyzmów wariatom i upierdliwcom to czyn bardzo patriotyczny , zasługujący na takie wzmożenie moralne ? Wyborcza tez kręciła serial o Błasiku , to tez podnosiło nakład. Tutaj natomiast mamy zarabianie na paranoi i na ciemnym ludzie smoleńskim , na tych " wariatach i upierdliwcach ". Im więcej tacy usłyszą o naprowadzaniu na śmierć , o mgle którą można wytworzyć, o obezwładnieniu i zamilknięciu komputera i innych spiskach , tym chetniej kupią gazety pytające o rakiety smiersz , piszące o telefonach borowca Surówki do żony, no i kupia książki , o filmach nie wspominając. Przedstawiciele handlowi Bachurskiego genialnie potrafią zobaczyć słady rosyjskie w zbrodni norweskiej , nierównowage zniczy tu i tam , ale swojej roli w biznesie smoleńskim jakoś nie widzą.
Zarabianie na paranoi i cała problematyka biznesu smoleńskiego nie doczekała sie na razie analiz u wzmożonych moralnie dziennikarzy jak Semka, Ziemkiewicz / ten akurat coś skubie z GP / czy Wildstein. Tak zwany umiarkowany Pis nie porusza tego tematu .Jesli teraz po raporcie Millera srodowiska Macierewicza i Sakiewicza czy ND nie podejmą dyskusji merytorycznej, fachowcami od lotnictwa na temat tego co Miller pokaże , to przyczyna tego także może być biznesowa. Owszem, politycznie jest równiez opłacalne wbijanie swojemu elektoratowi do głowy, że prawdę o Smoleńsku poznamy dopiero wtedy, gdy JK dojdzie do wladzy , w 2015 czy 2020 roku . To trzyma elektorat przy Prezesie.
Jednak Miller bedzie pokazywał brak zamachu, a tymczasem stałe utrzymywanie jego możliwości w opinii ludu smoleńskiego jest podstawą tego biznesu. Wiec raport moze byc kwestionowany także z tego powodu , aby samemu podsunąć pod nos klientom nie tyle "prawde", co cały stragan smoleńskich produktów. Jedni zdecyduja sie na obezwładnienie , inni na naprowadzanie na smierć , a pozostali na złą organizacje wizyty i brak Boru na lotnisku. Nastepni na nierozpoznawalnie sfałszowane taśmy połączone z wieczną tajemnicę zniszczonego wraku . Klient musi mieć wybór i o nic więcj tej nadętej moralnie smoleńskiej prawicy nie będzie chodziło. Czy to hipokryzja ? Moim zdaniem tak.


Komentarze
Pokaż komentarze (86)