Od jakiegoś czasu na tym blogowisku mnożą się ataki na Aleksandra Sciosa , zasłużonego i przenikliwego analityka politycznego , wybitnego znawcy służb. Zlecenie na Sciosa , bo o takim fakcie już teraz możemy mówić , nie przyszło przypadkiem .W strategii pułkownika Putina leży dążenie do zacierania wszelkich śladów swoich prawdziwych działań .Do tego wystarczą tzw media i grupki demagogicznych krzykaczy .Niestety cała Europa wydaje się być bezbronna wobec mechanizmów rosyjskiej dezinformacji . Rosyjska agentura ma także zawsze szczególny cel – atakować tych, którzy potrafia jej metody ujawnić .
Teraz po Smoleńsku jest wszystko możliwe i nieprzypadkowo Pan Scios atakowany jest przed ogłoszeniem kłamliwego Raportu Millera , tego wybrakowanego efektu uzgodnień grupy panującej z Putinem.
Dzisiaj nastąpił atak językoznawców . Gdy autor podał jako zrodła 7 linków w jezyku norweskim nachalnie pytano go o tłumaczenia tych zródeł , sugerowano mu wręcz znajomość języka norweskiego :
Dezinformator Lchlip : "Moje pytania o tłumaczenia (z języka norweskiego) podanych przez Pana linków do materiałów żródłowych na język polski nazwał Pan "trolowaniem". Tymczasem w odpowiedzi blogerowi "rogatka" prosi Pan o przedstawienie tłumaczenia na polski?"
Udało się te ataki odeprzeć jedynym językiem, który tacy rozumieją :
-Sio .
- W ramach ćwiczeń umysłowych proponuję rozważenie starożytnej maksymy:
Byle smród co walczy z wentylatorem uważa się za Don Kichota.
Nie interesuje mnie legion idiotów niezdolnych do samodzielnego myślenia. Tyle ich, ile poplują.
Psiarnia jest od szczekania
Dezinformator Rogatka sugerował z kolei brak znajomości angielskiego .Uczepił się ponadto , jak to się potocznie mówi, „przecinków” . To wyjątkowo perfidna metoda . Skoro Braterski w Moscow Times napisał o związkach Datsika ze skrajna norweską prawicą , pisał Rogatka , to jeszcze nie można mówic , ze napisal o związkach Datsika z samym Biervikiem- jak sugerował Scios, który tak się właśnie na to źródło powoływał ……
Pan Aleksander ma świętą racje podsumowując atak jezykoznawców : Obowiązek obrony dobrego imienia putinowskich ludobójców, tak dalece zaprząta ich uwagę, że nie dostrzegli nawet wymowy tego tekstu.
Z drugiej strony - proszę zauważyć, że ta obawa przed "rosyjskim śladem" dowodzi, że ludzie ci doskonale zdają sobie sprawę do czego są zdolni Rosjanie.
O co w tym wszystkim chodzi ? W polityce dezinformacji zinfiltrowani agenturą blogerzy rozpuszczają pogloski , ze analizy Sciosa pochodza z prostego , łatwiutkiego przeszukania w Google . Autor ma łaczyc fakty ze sobą tylko sugestiami lub insynuacjami i nie pokazuje miedzy nimi takich związków, które naprawdę sugeruje . Ze tak samo łatwo / na obecnym etapie / można pokazac związki Bierwika z Kadafim , mafią srodkoweuropejską a nawet z Pisem , który morderca chwałił , a skrajna norweska prawica ma też związki z kibicami… Mówią , że to taka zabawa w paranoję i insynuacje oraz fabrykowanie dowodów . Chodzi o robienie tylko dobrego wrazenia, a do tego potrzebny własnie jest agresywny stosunek do komentatorów, usuwanie komentarzy i dożywotnie banowanie. Blog Pana Aleksandra może tez być tylko , mozna nawet powiedzieć , czyms w rodzaju małej prywatnej sekty, a on sam, zamiast podejmować rozmowe , stale ostro selekcjonuje komentatorów . Dlatego tych rozmówców ,ktorzy moga podwazyc jego autorytet , obrzuca obelgami , etykietuje mianem trolli , agentury i kogo się da- co łatwiej , co do głowy wpadnie . Wiernych zostawia . Autorowi ma chodzić tylko o jego osobistą pozycję guru od spisków , osiąganą nieuczciwymi , „esbeckimi „ metodami .
Teraz ci durnie już przeszli wprost do czynu i zamiast tylko obsikiwać mu nogawki gdzieś tam , atakują Pana Sciosa na jego blogu. Dzisiaj byli językoznawcy , jutro będą geografowie , pojutrze poloniści . Ta maskirowka nie skończy się prędko....
Ale- dzisiaj było cudownie Panie Aleksandrze. Znowu patriotycznie obronił Pan Polskę. Zupełnie jak wtedy , kiedy podstepnie atakowali Pana ci agenci z Nowego Ekranu : tutaj


Komentarze
Pokaż komentarze (23)