Wygląda na to , że Pis postawił w końcówce kampanii na Smoleńsk . Ponieważ prawdziwe przyczyny obezwładnienia samolotu 15 metrów nad ziemią Macierewicz wyjaśni spoleczeństwu dopiero we wrześniu , tuz przed wyborami . Echa jutrzejszego raportu Millera i dyskusje w mediach o katastrofie naturalna koleją rzeczy ciągnęły się będą do wyborów. Więc to tragedia będzie głównym tematem kampanii.
Czy dla Pisu to korzystne ?
Na swój sposób wymusza to sytuacja .Od czasu gdy Gilowska usunęła się w cień rok temu ,jej miejsce twarzy ekonomicznej Pisu zajęła etnograf Beat Szydło , wieloletnia pracownica powiatowych domów kultury . Prezes pokazując swój raport o stanie Państwa w lutym bodajże , odlożył pokazanie konkretnych propozycji na przyszłość. Tak jak Beat Szydlo –ona jakieś dwa miesiące temu wyznaczyła wrzesień jako czas pokazania konkretnego programu gospodarczego Pisu.. Ale jeśli nawet Pis / co wątpliwe/ ma coś do powiedzenia w tej kwestii – widać, ze w opinii sztabu Pis Smoleńsk ma być skuteczniejsza dzwignią wyborczą, tym bardziej ,ze ciężki i oczekiwany kryzys ciągle nie przychodzi. Kogo w końcu interesują Beaty Szydło propozycje wyjścia z kryzysu?
Wiec główny bój wyborczy Pisu może rozegrać się na polu obrony „obezwładnienia .” Będzie ciężko , bo główny przekaz medialny zdominują jednak eksperci z komisji Millera i z nimi sympatyzujący. W telewizjach pojawi się pełno wykresów ,symulacji i wszyscy będą się ze sobą zgadzali . A także kpili i podśmiewali się z ministra Macierewicza i jego spiskowych hipotez. Przypominali sztuczne mgły , hele i naprowadzania na śmierć. Tak , może i nawet jakieś głowy polecą , może ministra Klicha , może kogoś z wojsk lotniczych , ale utonie to wszystko w dyskusjach o stanie całego państwa . Punktów wyborczych to może nie dostarczyć Pisowi , ewentualne dymisje pokażą opinii publicznej , mimo wszystkich zawiłych dróg tego śledztwa , także przecież jakąś odpowiedzialność Platformy i troskę Tuska i ….
Dodatkowo obrona „obezwładnienia „ jest ważna tylko dla twardego elektoratu Pisu , to taktyka defensywna ,choćby w świetle sondaży – wierzących w zamach w maju było może 8%, a dopuszczających tę możliwość bodajże 15 % /sondaż dla Polityki/ .Argumenty Macierewicza nie przekonają i nie pozyskają nowych wyborców. Dlaczego ? Ponieważ jego śledztwo smoleńskie to z merytorycznego punktu widzenia hucpa i mistyfikacja .Nie można wiecznie blefować , sugerować , insynuować i trzymać bez przerwy asów w rękawie Macierewicz przegra ten medialny pojedynek także ponieważ z jego strony w mediach nie wystapią zadni eksperci , bo takich przecież tez nigdy nie miał . Nie znajdzie w mediach sojuszników . Więc jego przekaz dotrze tylko tam, gdzie teraz jest skuteczny , przez media takie jak GP , ND, radio Maryja czy internet .
Bój o „obezwładnienie” umocni opozycyjność Pisu, ponieważ dalej zamknie te partię w kręgu własnych mitów i argumentów o prawdzie Putina , o wiecznej tajemnicy zniszczonego wraku i niszczeniu dowodów „ wszystkiego „ .Podsumowując , Pis nie pozyska tym nowych wyborców , ponieważ nie odniesie się do raportu Millera merytorycznie , będzie mówił tylko do „swoich” językiem tylko dla nich zrozumiałym. Powtarzał stare przekazy , ktore właśnie energicznie teraz podbija z okazji publikacji raportu Millera.
Dlaczego więc tak Kaczyński stawia na Smoleńsk .? Może z "braku laku " a może tylko szykuje sobie emeryturową ostoję w ciemnych smoleńskich kniejach. Może też tak być , ze „obezwładnienie” i sztuczne mgły forsuje tak naprawdę biznes smoleński , czyli Sakiewicz ,Radio Maryja i inne media, które na tym po prostu zarabiają. Także związani z nimi politycy jak Ziobro. Kurs na obezwładnienie będzie wtedy bardziej opłacalny.
Tym bardziej ,ze na dalszej kontrze do Tuska „ ukrywającego prawdę” , będzie przez najbliższe cztery lata można lepiej na tragedii zarobić . Będąc samu przy władzy byłoby to naprawdę trudniejsze. Wtedy trzeba by było skończyć z wielkim, smoleńskim blefem…


Komentarze
Pokaż komentarze (224)