wywczas wywczas
1643
BLOG

Co Pis zrobi ze swoją frustracją ?

wywczas wywczas Polityka Obserwuj notkę 110

 Po przegranych wyborach,  o ile Pis nie wejdzie w koalicje z SLD, zapowiadają  się dla tej partii smutne, postne 4 lata.  Skoro nadzieja hen.... daleko za długim horyzontem to i frustracja twardego elektoratu Pisu powinna być większa od tej po kampanii prezydenckiej . Zanim zamieni sie w stałą depresją gdzieś będzie musiała znależć swoje ujście.

Zaczynając od blogosfery- pojawią sie, juz są,  wezwania do małej rewolucji , do niedużego  /bez przesady /  i w miare kulturalnego wieszania zdrajców polskiej sprawy na latarniach.  Albo wprost,  albo prowadzące bezposrednio do takiej konkluzji,  jak ta cała melodia "nie wolno debatowac z ludżmi niegodnymi". Paradoks tej powstańczej retoryki będzie polegał na tym , że  im żarliwiej  i dzielniej   nasi  bohaterowie  będą wzywać do boju, tym mniejsze mają  na to realne  szanse . Internet, owszem ułatwia komunikacje, ale po prostu kanalizuje takze frustracje. Odważni i  garnący sie do jakiegoś czynu blogerscy partyzanci  stukając pracowicie patriotyczne rymy na klawiaturze zabierają sobie czas na aktywność społeczną i samorganizacje  w prawdziwym życiu. Wpisy, komentarze, to wszystko niezwykle absorbuje i pochłania ,  odciąga od realu , więc tym zgiętym nad klawiaturą karkom wystarczy iluzja czynu. Wystarczy wspólne bicie piany  w swoim małym blogerskim kółeczku po bohaterskim  zbanowaniu  wszystkich " trolli" i "agentów ". 

Politycy Pisu nie potraktują poważnie retoryki niepodległościowej z prostego powodu- przejście z polityką do ziemianek w Kampinosie  utrudni transfery pensji poselskich i dopłat do partii. Jawny , a nie konspiracyjny bank mógłby zdradzić pozycje patriotycznej reduty, więc lepiej sie nie wygłupiać .Choć oko do twardego elektoratu zawsze będzie warto znad schabowego i piwka, z restauracji Hawełka, puścić. 

Natomiast w polityce frustrację  zamieni sie w agresje przez  potępienie przeciwnika i  ukazanie jego demonicznej potęgi. Z dwu powodów . To zwykła reakcja- im przeciwnik potęzniejszy tym nasza samocena jest wyższa .  .Po prostu trudno przyznac sie samemu do wlasnego nieudacznictwa  i klęski. . Więc wybory moga być oszukane , potęzny układ medialny zabije aspiracje polityczne większej cześci narodu . Pis wprowadzi swoje zwykłe tarcze, czy obronne mity jak lemingów, którzy nigdy nic nie rozumieją,  opinię  o ogłupiałym  lub zdegenerowanym narodzie myslącym tylko o grillowaniu , agenturę i Wielki Układ .Dbając, aby te hasła  były jak najbardziej ogólne, wtedy wytłumaczą wszystko i zawsze co potrzeba, niezależnie od okloiczności .

Drugim powodem zamiany frustracji w nienawiść poprzez wyolbrzymianie wroga bedzie chęć utrzymania twardego elektoratu przy Kaczyńskim. Skoro Platforma może oszukać przy zielonym stoliku, powstaje poczucie krzywdy ,rośnie nienawiść do podstepnego przeciwnika  i wzbiera żądza rewanżu i cierpliwość czekania .To stawia lud przy swoim Królu . No i najważniejsza rzecz - wszyscy będę bronili nieomylności Jarosława Kaczyńskiego. Nie tylko on sam , sugerując celowo  jako przyczyny swoich porażek wyłącznie działania obcych,  potężnych sił , ewentualnie pokazując jakichś nowych  zdrajców.  A zdrada to przecież nie pomyłka, wręcz przeciwnie, sklania nas, abyśmy opiekowali się naszym liderem, który przeciez sie nie pomylił,  tylko faktycznie jest ofiarą....   To nie tylko osobisty interes Kaczyńskiego  . Także jego fanów - bowiem   genialna nieomylność Prezesa potwierdza jego diagnozy i cały obraz ich swiata . Oskarżali by wtedy za porażke samych siebie - podobnie, gdyby   wierzący mieli nagle uwierzyć, że Boga nie ma. Powstaną  co prawda niewielkie grupy kwestionujace zdolności polityczne Prezesa i jego kompetencje, trafność doboru kadr czy metod zarządzania partią - ale łatwo ich będzie pokazac jako wroga czyli jako zdrajców. Elektorat sie od nich natychmiast odwróci.

Samorefleksji , namysłu nad skutecznością metod politycznych  Pisu czy możliwości ich zmiany nie bedzie, tak jak jej do tej pory nie było. Także wsród tak zwanej inteligencji propisowskiej w w róznych kręgach jak  Uwarzam Rze , czy Gazeta Polska, nie wspominając o Staniszkis czy Krasnodębskim. Platforma sie ucieszy, bedzie jak zawsze.

Potem zacznie faza opadania frustracji i zamiany jej w w stałą depresję . To bedzie wielkiej czekanie na wariant Orbana albo na straszny kryzys, który sam jelenie wyborcze do Pisu przygoni. Zacznie sie czas wielkiej smuty  i  mikrej, coraz mniejszej nadziei , ze stanie sie cos dobrego-  coś , co  sam Pis mógłby własnymi siłami zrobić.

 

 

 

wywczas
O mnie wywczas

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (110)

Inne tematy w dziale Polityka