Gilowska nie wystapi w debatach, chociaż zdaniem Prezesa "Pani Profesor " miała rozjechać bakałarza Rostowskiego, który jej sie najwyrażniej "boi" . Pis dwa tygodnie robil centralnie sterowaną ze sztabu wyborczego kampanie odmowy debat , aby teraz w końcu pojśc do TVP na debaty z udzialem PSL i PJN . Ale przypomnial sobie nagle o bojkocie innej debaty w TVN .
Czy ktoś rozumie w którym momencie tu Pis odnosi korzyści z tej historii także przeciez wlasnego debatowego ping-ponga i czym sie Jaroslaw Kaczynski kieruje?, bo ja mam z tym problemy.
Te już przenudne i męczące gierki debatowe narzucone zostałyprzez Platforme jako czysty piar - chodzilo o to, aby pokazac JK jako "tchórza" ,odmawiajacego debat , aby zepsuć jego pijar "odwaznego męza stanu " Moim zdaniem Platforma wygrywa opiniodawczo brak debat, a same debaty z paru powodów też powinna wygrać . Przewidywała slusznie, że Pis debat bedzie unikał. Więc plan doskonały - z tego cyrku PO może mieć same korzysci.
Niedawno po ślimakowej kolacji Prezesa z Gilowską poszedł przekaz, że w ogólnej opinii ceniona Profesor pomoże Pisowi , zapewniał Kaczyński . Teraz nie pomoże - to był sprytny plan, oparty na blefie, na pokazaniu ze Gilowska popiera Pis czy wypadek przy pracy? Jeśli to pierwsze, to nie widać tu korzyści...
Po co był ten caly cyrk z odmową debat , jeśli teraz Pis na debaty idzie? Wydaje sie, że to przebijanie pileczki pod dyktando rywala przynioslo Kaczyńskiemu straty . W elektoracie niezdecydowanym nie pokazal sie jako zdecydowany mąz stanu, a w swoim umiarkowanym zasiał zwątpienie.Ludzie nie rozumieli, dlaczego on nie chce walczyć. Może sztab powinien od razu przewidziec serwisy Platformy i Pis powinien z entuzjazmem od razu pójść do boju, krzyczac głośno - wygramy, bo jestesmy lepsi !!! Teraz i tak idzie , wrócił do punktu wyjścia, ale ze stratami...Tym bardziej , ze PO proponowała pojedynki sam na sam, a nieobecność PJN i PSL-u by te partie troche marginalizowało . Jak oni wszyscy plakali, ze nie bedzie ich w debatach ! Teraz przyszli koalicjanci Platformy sie w nich promują . PJN przepchany rzutem na taśme do Sejmu to nie jest dobra dla Pisu wiadomość . Jesli taki był plan sztabu Pisu , to nie umiem zobaczyć tu korzyści...
Jest jakies wrazenie kompletnego chaosu w działaniu ze strony sztab Pis , no chyba ,co bardzo możliwe, że autor czegos nie rozumie...Gdzie w tej historii Pis odniosł korzyści wyborcze czy piarowskie , jakie i gdzie ?


Komentarze
Pokaż komentarze (60)