Fruu.. fruuu...odleciał samolot na drugi krąg ... i Poleciał do Witebska. Tak wynika z matematycznych analiz Prof. Bieniendy , po wrzuceniu danych do super programu. Tu 154 M nie mógł spaść, więc co sie stało? Odleciałby , bo nie stracił skrzydła na brzozie. Bedziemy wyjaśniali ...Tyle otrzymałem maili , ze nie jestem w stanie odpowiedzieć na wszystkie , zapraszam naukowców do Pasadeny za rok, na konferencje , to pogadamy , pisał Profesor po prezentacji swojej pierwszej kreskówki. Teraz sytuacja może sie powtorzyć .Albo i nie odleciał ,stało sie cos strasznego , program pokazał siły z góry albo z dołu. Takie dziwne siły...
Czy będą więc następne animacje , fruu..., odleciał? ? A czemu by nie , czarodziejski program może pracowac na okrągło , teraz tylko 7 dni będzie liczył inne kąty natarcia skrzydła , niz w swoim pierwszym liczeniu. To naukowe metody - danych poczatkowych wbijanych do programu nie wybiera sie przez rzut monetą, ale z powodu głebokiego naukowego , profesorskiego namyslu. Więc Prof Binienda się namyślił i ma teraz wprowadzać inne kąty natarcia. Ciekawe co mu wyjdzie.. Na pewno coż ważnego , czyli coś co bedziemy wyjasniali dalej , dlugo , a wyjasnimy dopiero wtedy kiedy Pis obejmie rządy i powoła własną komisję. Teraz mamy tylko coraz i coraz wiecej pytań i o to Macierewiczowi chodzi.
Prof. Binienda jest lepszy od sztucznej mgły , tak samo nikt nie może tego zweryfikować , ale za to świadczy coś swoim naukowym autorytetem oraz zaproszeniem do Pasadeny . No i ten program Nasa ma ogromne możliwości , także w kierunku kolejnych animacji. Tylko on moze zweryfikowac prawde Putina i Tuska .Kto sie nie zgadza z takim podejsciem , to ruska swołocz .To tez ważny , naukowy argument, juz trzeci , oprócz samego namysłu profesora i zaproszenia do Pasadeny . Czemu on tu nie przyjedzie ? Bo moga go zabić , jak Wróbla , pisze aktywny w Radiu Maryja Prof. fizyki Broda. Więc trzeba rozmawiac na "neutralnym gruncie" , mówi Binienda .Kiedyś , za pół roku , w Ameryce. Na razie prosi o mejla.
Więc Pis sie teraz dziwi , ze nowy autorytet jest ignorowany . A prosił Miller w telewizji - jesli ktoś ma udokumentowane hipotezy to zaprasza. Macierewicz dał animacje do prokuratury , jak Sakiewicz tasmy Leppera .Toi dobrze , bo za pare miesiecy cos tam , cos tam prokuratura odpowie. Do tego czasu medialnie sie nową wrzutke jakoś wykorzysta....
Cechą podstawową dzialania Antoniego Macierewicza jest blef . Dlatego dokłada zawsze wysiłku, aby nikt nie mógł jego wrzutek zweryfikować. Kiedyś jego eksperci byli tajni, teraz Biniendy nie mozna praktycznie zweryfikowac , a przecież zaden kolega naukowy też nie napisal recenzji tej jego pracy.... Gdy Macierewicz w lutym spotkał sie u Pospieszalskiego z Klichem - sprytnie nie wspominal o sztucznej mgle i o naprowadzaniu na smierć - musiałby sie weryfikować .On woli mówić do swoich , przez Youtuby, w remizach i domach kultury na spotkaniach z klubami GP oraz insynuować jakies zamachy czy straszne rzeczy. Insynyacje sa wygodne ,bo nie trzeba ich udowadniać. Każdy sluchacz dopowie sobie co trzeba na wlasną odpowiedzialnosć. Podobnie było z jego aneksem do raportu o WSI , dobre wiadomosci o nieslychanych tresciach pochodziłu tylko od niego, a przecieki entuzjastyczne puszczał od momentu decyzji Prezydenta o braku publikacji. Szkoda tylko ze Lech Kaczyński to podsumował pozniej : "za duzo wniosków z za malej ilości przesłanek...."
Teraz wymyślił użycie Biniendy i jego czarodziejskiego programu . To dobry blef Macierewicza, jeden z tych lepszych, bo "naukowy" .


Komentarze
Pokaż komentarze (214)