wywczas wywczas
354
BLOG

Wygra strach przed Niemcami czy przed Kaczyńskim?

wywczas wywczas Polityka Obserwuj notkę 4

Chociaż według sondaży ciągle ponad 20 % wyborców nie wie na kogo głosować , ciężko liczyć na cud oddania przez nich głosów w większości na Pis . Ponadto mogą nie pojść na wybory lub głosować na Palikota czy PJN czy pozostałe partie . Czyli wynik wyborczy powinien być zgodny z dłuższymi trendami, Platforma wygra więc paroma punktami, co najmniej .

W  końcówce kampanii walka sie toczyła wlaśnie o tych niezdecydowanych . Niezależnie od obietnic wszytkiego dla wszystkich, czynionych przez partie opozycyjne  i Pis, niezależnie od optymistycznego przekazu Tuska otaczającego sie siłą i  młodością wysportowanej mlodziezy na stadionach  , pokazujacego kolorowy swiat bardziej sukcesu niz porazki, obie główne partie mocnie zagrały na na strachu i emocjach negatywnych . Platforma pokazała w spocie krzyżowców  i kibiców oraz przede wszystkim odwróciła przeciwko Pisowi jego grę na karcie antyniemieckiej.  Kaczyński zagrał tradycyjnie  na strachu przed Niemcami podobnie jak kiedyś PiS eksponował dziadka z wermachtu czy zagrożenie Steinbachową .Teraz   Kaczyński coś zasugerował,o Merkelowej  potem nie zdementował / a łatwo mógł  bombe rozbroić w  wywiadzie w Newsweeku / , także podkreslił ,  że Steinbachowej nie wpuściłby do kraju i coś w końcu  zagadał o mediach nie niemieckich w Polsce . Manistremowe media rzuciły sie w pogoń za insynuatorem Kaczyńskim, czyli politykiem, który tworzy i  wymyśla  konflikty, albo podbija ponad miarę  te realne,  tylko po to,  aby używac ich do zbierania przy sobie elektoratu. 

Nic w tym dziwnego , to stary pogląd, że ten niezdecydowany , kampanijny  wyborca nie lubi, gdy politycy sie kłócą czy robia jakąs wojenkę . Więc odwrócenie jazdy Kaczyńskiego na antyniemieckich resentymentach  przeciwko niemu , podbicie jego gry na strachu i pokazanie go jako człowieka szukającego wojny dla niej samej , a  nie porozumienia - może być skuteczne  w tej ostatniej fazie kampanii i  kierować tych  niezdycydowanych w inne kierunki niż do  Pisu . To był zdecydowanie główny temat ostatniego tygodnia, także w blogosferze . Prezes u Lisa taki swój wizerunek tylko wzmocnił,  a wszystkie inne wątki kampanii zeszły na drugi plan czyli  właśnie pozytywny przekaz PO , obietnice Pisu i j krytyka Platformy oraz kampania wyborcza na odcinku smoleńskim, czyli groteskowe wystapienia Macierewicza /samoloty latające nad brzozą/ lub takież teksty Sakiewicza o wybuchach termobarycznych czy Komorowskim nie wykluczającym zamachu. Wrzutki Pisu o ujawnieniu rozmowy braci także juz swój założony cel konsolidacji przez szczucie wrogiem własnego elektoratu spełniły, dlatego nikt do tego już nie wróci.  

Majstrowanie na duszach niezdecydowanych  wyborców działo sie w ostatnim tygodniu głównie przez narzędzia strachu   i wynik wyborów bedzie zależał od tego, który przekaz w tej grupie wyborców zwycięzył - czy strach przed Niemcami czy obraz prezesa jako czlowieka zakompleksionego, odreagowującego w polityce własne poplątane emocje wyniesione z żoliborskiego podwórka, z  wizerunkiem  polityka nieobliczalnego i niebezpiecznego. 

Co więc  zwycięzy ? Strach przed Niemcami czy przed Kaczyńskim ? Wydaje sie, że tę kartę niemiecką Pis przegrał , choć sam pierwszy zaczał jej  używać , więc i wybory u ludzi  w ostatniej chwili podejmujących decyzje  także przegra .       

wywczas
O mnie wywczas

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (4)

Inne tematy w dziale Polityka