Znana blogerka red.Bochwic, kiedys pełniąca ważne funkcje państwowe juz dziękowała blogerowi Fymowi za "dociekania do prawdy". Także najwyrazniej za jego hipotezę, że część polityków Pisu brała udział w spisku, a teraz dalej, cały czas tuszuje slady zbrodni i strasznie sie boi : szczegóły tutaj
Ta jego frapująca hipoteza maskirowki mówiąca, że gdzie indziej zamordowano naszego Prezydenta, by tylko znane obecnie miejsce katastrofy zainscenizować jak w filmie, jednak nie posiada po dzień dzisiejszy żadnych dowodów. Ożywiona dzisiaj została publikacją nowych zdjęc ze Smoleńska na blogu szanowanej blogerki 1 maud, też jakoś sympatyczki maskirowki. Wpis ma juz 12 000 odsłon, a cała elita salonowych sledczych znalazła także już dwa dowody .
Sledczy smoleński Mea culpa, na uwage niżej podpisanego, że najpierw trzeba szukac słabych punktów teorii, na przyklad należy odpowiedzieć na pytanie kiedy był czas te pracochłonną inscenizacje zrobić ? -odpowiada:
sierzancie wywczas! tylko nie przesadzajcie z ta "pracochlonnoscia" "drobiazgowoscia" i innym bzdetami jakie wam wpojono! te kilka czesci rozrzucono 09.04.
Tu uwaga - co ciekawe, znany i okrutny troll smoleński, "ruska szmata" i agent , jak często blogerzy smoleńscy go tytułują, ten przeciwnik wszystkich zamachów o nicku Kajzer pisze tylko do 1 Maud : wszystkiego najlepszego krajance w Nowym Roku .. A co do tematu nawet nie komentuje. Jedynie dodam, ze prawica miedzy soba za łby sie bierze...
Moze dlatego jemu sie upiekło tym razem, nie został nazwany "funkcyjnym", sierzantem GRU czy podłym Ruskiem nie umiejącym pisac po polsku. Tak czy owak mamy pierwszy dowód na maskirowkę: ruskie rozrzuciły kilka części w przeddzien. Pewnie dlatego tak pilnie potrzeba wraku, bo musiały być to bowiem części nie z naszego samolotu.
Pojawil sie tez po 240 komentarzach dowód drugi i na razie ostatni:
To powiedz sierotko postkomunistyczna, jakie masz dowody, że tam doszło do katastrofy lotniczej (ewentualnie jakiegokolwiek zdarzenia lotniczego)?/ Bloger Marektomasz do blogera Wayne ./
Marektomasz mysli tu o wyrafinowanym dowodzie nie wprost- skoro nie ma dowodów, że na Siewiernym doszło do jakiejkolwiek katastrofy, musiało dojść do niej pewnie gdzie indziej . Oczywiście sam zgadza sie, ze do jakiejś w ogóle doszło. Osobiście niestety nie posiadam żadnych dowodów, że wszystko to stało sie na Siewiernym, ale wierzyłem w to co mówią w telewizji i piszą w gazetach - kiedyś Prezes Kaczyński ocenił, ze maskirowka nie wchodzi jednak w gre, a i Pan Minister Macierewicz z Panem Profesorem Biniendą i słynnym inżynierem smoleńskim Markiem Dąbrowskim /który pisze ksiażkę/ oraz z drugim zespołem badawczym Macierewicza, czyli zespołem Profesora Nowaczyka, mówią, ze to jednak tam samolot przeleciał hen,hen wysoko nad brzozą. Która pózniej popelnić jakoś musiala widocznie samobójstwo.. .
Juz naprawde nie wiadomo, kto jest ruską szmatą i funkcyjnym sierżantem. Prezes Kaczyński też? Dlatego widocznie ten bezwględny, odrażający troll smoleński Kajzer pisze, że prawica bierze sie za łby i nie będzie tego komentował.
To naprawdę smutne, że nawet takie zwykłe "ruskie szmaty", czy agenci Putina jak Kajzer nie chcą komentować tego hołubionego przez Pis, reklamowanego przez Gapola i ostatnio URZE, obywatelskiego i blogerskiego "śledztwa". I nawet sie nie cieszą...
Cały problem moga jednak rozwiązać prawdziwe, niepodważalne dowody.Na razie mamy takie już dwa !!!. Trzeba ufać , że bedzie ich wiecej. Red.Bochwic tez ufa i dziękuje za "dociekania do prawdy". A, zaufanie to przecież podstawa relacji miedzy wszystkimi przyzwoitymi ludżmi, o naszych prawdziwych patriotach nawet nie wspominając.


Komentarze
Pokaż komentarze (83)