Publicysta Newseeka Śmiłowicz kiedyś narzekał przy okazji dyskusji nad Przebudzeniem Lichockiej, iż cały ruch smoleński nie jest socjologicznie opisany. Faktycznie, także na przykład przy okazji polemik wokól prawdziwej Polski drugiego obiegu nikt, ani Ziemkiewicz czy Warzecha nie podawał na przyklad możliwej ilości prawdziwych Polaków mieszkających na tym "archipelagu polskości", używając terminu Zybertowicza. Jedną z jego najcenniejszych wysp jest blogerskie ,obywatelskie śledztwo smoleńskie pod kuratelą Antoniego Macierewicza we wspólpracy z Gapolem. Ten fenomen takze nie jest w mediach opisany, choć popierajacy Pis dziennikarze jak Marek Pyza, czy ktos z polityki.pl ,nie wspominając nawet gazet Sakiewicza, często dziekują patryjotom za aktywny udział w poszukiwaniu Prawdy i dają gorące słowa wsparcia.
Ale na tym blogu sporo sie o tym pisze, więc póki co należy dokończyć wczorajszy wpis o jednej z najwiekszej w historii, blogerskiej batali o Prawde w Smoleńsku , tym razem między zwolennikami teorii maskirowki blogera Fyma /szczególy wczoraj /, a blogerskimi sledczymi ze strony Sejmowego Zespołu Smoleńskiego Macierewicza, ponieważ ona ciagle trwa . O Prawdziwych Polakach pózniej . Po 27 000 odsłon i 750 komentarzach / na blogu 1 Maud/ wierzący w maskirowkę nie podali żadnego dowodu dla swoich pomysłów. Spór jest bardzo gorący, ponieważ zwolennicy Fyma, choć sami nie mając w reku nic, silni są słabościami Macierewicza i oczywiscie odwrotnie.
Przechodzac od razu do rzeczy - Fymowców, choć mają łatkę delikatnie mówiac "zakręconych" , napędza podejrzenie zwykłej mistyfikacje i oszustwa tego śledztwa Pana posła. Oczywiście, jak nieraz pisałem, jest wiele argumentów dla których mozna powiedzieć, ze Macierewicz po prostu buduje oparte na blefie opowieści zmachowe . Juz nigdy bowiem , na przykład, nie zobaczymy tych tysięcy zdjęć na podstawie których niby zrobił rekonstrukcję komputerową wraku i tutaj tak samo , jak w przypadku prac Profesora Biniendy- mamy tylko kreskówkę nastolatka z wnioskami, ale pełnego pliku wejściowego nie poznamy juz nigdy. Także Binienda, jak wszystko wskazuje na to, nie wystąpi w Pasadenie z tym referatem /to miała byc jedyna możliwosc jego "naukowej" weryfikacji /, bo nie-amerykańskie tajne słuzby sa przeciw, mówi Macierewicz. Jest jakąs tragifarsą , ze jego zwykły blef daje paliwo Fymowcom- skoro niby samolot przeleciał nad brzozą, to jej zlamanie jest argumentem dla tej teorii upozorowania miejsca katastrofy. Tak tez było kiedys w przypadku innego blefu Pana Antoniego , czyli zdjęcia helikoptera wywożącego cztery godzinie po katastrofie kokpit, którego Macierewicz szukał prawie rok - tez wzbudziło to kiedyś podejrzenia Fyma, bez przerwy przecież analizujacego całą internetową wiedzę o wypadku w Smoleńsku /szczególy tutaj/ .
Obydwie te grupy widzą mistyfikacje i absurd przeciwnej strony, ale swoich własnych już nie . Jedni glęboko po prostu tylko wierzą w zamach na innym lotnisku i inscenizacje miejsca katastrofy na Siewiernym, a drudzy w autorytet Macierewicza umacniany zwykłym blefem i oszustwem oraz tradycyjnym jego piarem bojownika o Prawde mającego strasznych przeciwników, którym on stale ma niby zagrazać, no i oczywiscie- kto sie z nim nie zgadza, to ruski agent jest. Faktycznie Macierewicz robi tylko na Smoleńsku polityke dla Pisu oraz buduje takze swoimi tradycyjnymi metodami własną pozycje polityczną na archipelagu prawdziwych Polaków, o czym szerzej pisałem we wpisie sprzed paru dni : Oczywiście, Macierewicz nie zostanie prezesem Pisu . W tym jego blefie na własny tez prywatny uzytek i w umacnianiu autorytetu Pana Antoniego pomaga mu jego funclub- np. bloger Scios, blogerzy z klubów GP czy na przyklad akredytowany przy ZS bloger sledczy Dąbrowski, który pisze do zwolennika maskirowki :
Ad rem:
Jedynym dysponentem materiału dowodowego jest Zespół.
Kiedyś już zwracałem Panu uwagę, że osobom współpracującym z Zespołem jest znana tylko część badań, która jest niezbędna do ich bezpośredniej działalności, i nie mają one uprawnień do samowolnego rozpowszechniania otrzymanych oraz opracowywanych przez siebie materiałów. Jedyną instytucją upoważnioną do takiego działania jest ZP. Ten dobry obyczaj zapobiega infiltracji, wpływowi osób niepowołanych na wyniki badań, nieuprawnionym dywagacjom nt materiału dowodowego oraz przeciekom.
W ten sprytny sposób , stale argumentując agentami itp. można sobie blefowac w nieskończoność. By za rok czy dwa gdy ten wrak w końcu przyjedzie powiedzieć "za póżno, za póżno!!! , Prawdy nie poznamy nigdy "- bo to dla tego środowiska najłatwiejszy marketing. Po drodze jest bowiem sporo korzyści dla nich wszystkich na wzmaganiu społecznej czy blogerskiej paranoi- jak pozycja liderów własnych kóleczek, jakies pisanie ksiązek przez co bardziej aktywnych , korzyści polityczne dla poszczególnych polityków, dla Pisu i calego biznesu smolenskiego.
Archipelag polskosci zamieszkiwany przez prawdziwych Polaków budowany własnie jest także klasyczną, starą jak swiat polityką "paranoiczną" czyli tutaj formowany jest wiarą zamachową w interesie różnych mniejszych czy większych liderów oraz partii Pis, swiadomie i metodycznie aktywujacej w społeczeństwie polityczna paranoję . Choć wyspy smoleńskie nie wyczerpują na pewno jego całej geografii. To wszystko, działalność Macierewicza , w tym blogerskie sledztwo gospodyń domowych, emerytów i kogo sie da, nie ma oczywiscie nic wspólnego z prawdziwym, rzetelnym badaniem przyczyn katastrofy.To nie o to tu chodzi....
Wracając do pytania z pocżątku wpisu - to ilu jest w końcu Prawdziwych Polaków? Na pewno tysiąc czy dwa tysiące sledczych blogerów smoleńskich z całego wielkiego swiata , potem czytelnicy wydawnictw Sakiewicza, krąg Radia Maryja i ND -moze razem z 300 000 osób ? Najlepiej po prostu nie projektowac własnych tez publicystycznych na rzeczywistość, ale zamówic badania społeczne. Szybka ankieta w sondażowni to koszt kilku tysiecy zlotych, ale solidne badania - fachowe pytania, ankieterzy, dobór próby -mogłyby kosztowac kilka razy wiecej.
Pytania powinny byc fachowe, a nie na przykład takie złosliwe : czy gdy przyjedzie do Ciebie ostatnia ksiazka o zamachu kurierem UPS, za zaliczeniem przesyłanym do jawnego banku, ze spółki Rejtan /Biblioteka Smoleńska/- to poczujesz sie częścią Wolnej Polski i uczestnikiem patriotycznego ruchu oporu w drugim obiegu ?


Komentarze
Pokaż komentarze (88)