Słusznie blogerzy oczekują przekazania wraku i oryginalów czarnych skrzynek , w zorganizowanej akcji "żądamy od Rosji dowodów ", o której jednak nikt nie usłyszy w realu , z prostego powodu -Salon 24 czyli ten niszowy portal zwolenników Pisu, jako medium nie kształtuje opinii publicznej w Polsce , jego głos sie nie liczy szczególnie. Choc to ogólnie słuszny postulat - tak, Rosjanie powinni konczyć juz swoje sledztwo i przekazać nam to wszystko . Oczekuja jednak "dowodów " czyli dodatkowo powielają ten prosty, polityczny piar Antoniego Macierewicza i całego tego środowiska Prawdziwych Polaków .
Pojęcie "dowodu" ma wiele znaczeń, ale dla potrzeb histerii smoleńskiej organizowanej przez Pis można zając sie dwoma tutaj używanymi znaczeniami . Dowód to każdy mianowicie materialny ślad znaleziony na miejscu przestepstwa , oraz dowód to także uzasadnienie dla hipotezy, wykazanie jej prawdziwosci . Wtedy jakieś przypuszczenie zamienia sie w prawdziwy sąd, gdy zostanie właśnie udowodnione.
Wiec gdy oczekuje sie "dowodów", a nie tylko materialnych pozostałosci po katastrofie, sugeruje sie, ze oczekuje sie dowodów jakiegoś przestępstwa . Tymczasem mozna by tak mówic dopiero wtedy, gdyby najpierw udowodniono ten fakt przestępstwa, pokazano wyrażnie ten świadomy udział osób trzecich w doprowadzeniu samolotu do katastrofy . Blogerzy i Macierewicz są od tego lata świetlne całe , ale sugerują świadomie czy nie , ze coś musi byc jednak na rzeczy, że Rosjanie ukrywaja, przetrzymuja jakies "dowody", mają w tym jakis cel. Popełniają blogerzy tu błąd błędnego koła logicznego, czyli zakładają to, co dopiero trzeba udowodnić .... A Antoni Macierewicz trąbi o ukrywaniu czy niszczeniu dowodów , a nie tylko materialnych śladow katastrofy, bo przepycha na siłę swoje z góry założone zamachowe tezy .
Drugie znaczenie tego pojęcia to dowód jakiejś hipotezy wiec zadajmy pytanie - czego to dowody ma się ukrywać we wraku ? Awarii, zamachu bombą ,rakietą - czego w ogóle, jakiej hipotezy ? Nikt tego oczywiście znowu nie wie , bo blogerskie i Macierewiczowe sledztwo polega tylko na zadawaniu pytań , a nie na udzielaniu odpowiedzi. Wiec nikt nie próbuje odpowiedzieć na zasadnicze pytania : kto, gdzie, kiedy i jak ? Jak brzoza popełniła samobójstwo, skoro samolot niby przeleciał nad nią , jak dokonano tego wymarzonego zamachu ? Jakich to hipotez nie udowodnimy ze względu na wybicie szyb czy starzenie sie wraku ? Nikt tego nie wie, dlatego również w tym drugim znaczeniu mamy do czynienia z piarem i propagandą partyjna Pisu , która nie ma nic wspólnego z realnym wyjaśnianiem przyczyn katastrofy, czy z prawdziwym szukaniem dowodow tego hipotetycznego niby- zamachu .
Tradycyjnie więc Pis zarządza przez dwuznaczności i insynuacje społeczną , smoleńską paranoją. W efekcie wiec mamy mówienie o "jakimś zamachu " , o jego tylko wydumanej, jakiejś tam, teoretycznej mozliwości .To blogerom i politykom tej partii całkowicie wystarczy i wygląda na to, że wystarczy już na zawsze.


Komentarze
Pokaż komentarze (65)