To długo był koronny i właściwie niezbity dowód ruskich fałszerstw z udziałem polskojęzycznych obywateli naszego kondominium. Na blogu Rolexa i wielu, wielu innych, w niezliczonych komentarzach i dyskusjach.
Otóż Jan Pospieszalski ma kolegę, któremu jego z kolei kolega opowiadał, jak w Instytucie Sehna zmęczeni już tym wszystkim eksperci protestują przeciwko sklejaniu i cięciu kopii taśm czarnych skrzynek nożyczkami, by znowu je sklejać. Gdy parę miesięcy temu o tym opowiedział , nagle prawdziwa skala fałszerstw wyszła na jaw, nie mieszcząc sie w głowie, budziła grozę.Oraz swoistą satysfakcję- im bardziej Oni fałszują tym więcej my mamy racji. To ważne więc, aby Oni fałszowali jak najwięcej, ponieważ im głebiej ukrywają Prawdę, tym bardziej nasze jest na wierzchu. Jan Pospieszalski umocnił więc sprawiedliwy etos poszukujących Prawdy o Smoleńsku oraz dał ten długo oczekiwany dowód.
Ale teraz okazało się , ze wyjątkowo nasze może być na wierzchu bez tych potrzebnych i koniecznych ruskich matactw i fałszowania czarnych skrzynek. No dobrze, w porządku, ale co teraz z Janem Pospieszalskim, który na basie wtedy grał ? Bedziemy mu wierzyli w przyszłości ? Na pewno, poniewaz on miał wtedy dobre intencje , chociaz wszystko też dobrze skończyło sie bez jego pomocy . Na pewno - bo wiele dróg prowadzi do Prawdy, która jest tylko jedna- ta nasza.


Komentarze
Pokaż komentarze (86)