Akredytowany przy Zespole Smoleńskim bloger Marek Dabrowski 8 września 2011 przedstawił materiały zródłowe z prezentacji Profesorów z Ameryki , animacje komputerową oraz prezentacje Profesora Nowaczyka i Biniendy . Są to jedyne do tej pory znane jakiekolwiek materiały żródłowe badań Biniendy w ogóle, nie tylko dla celów prezentacji . W grudniu Antoni Macierewicz wysłał je prokuraturze proszącej go od września o materiały amerykańskich uczonych, co prokurator Szeląg skomentował - "te materiały sa dla nas bezwartościowe ". Uczciwie sie na blogu Dabrowskiego pisze, ze prezentacje zrobione są w power poincie, ale za to w animacji juz pojawia sie intrygujacy napis "Dyna" .
W zwiazku z zarzutami, że pokazane do tej pory materiały Bienneindy to tylko kreskówki, zwrócilem sie do grafika komputerowego z doświadczeniem o ocene tych plików:
Pliki prezentacji :
picasaweb.google.com/lh/photo/5pMSl_tdorlZVEEpWLrIZg
Do tego programu FLV mogły zostać wrzucone celem prezentacji symulacje zrobione w Dynie i świadczy o tym podobny do Dyny interfejs czyli nałożona siatka czy liczniki znaczników i sił . Ale tez nie musiało tak być , chociaż zdaniem grafika podrabianie tego w programie 3 D studio na przykład, byłoby jego zdaniem zbyt pracochłonne, sprawnemu grafikowi zajełoby to bowiem aż cały dzień pracy .
Podsumowując , jedyne znane materiały amerykanskich uczonych to tylko ta własnie animacja , czyli kreskówka, z której nic wiecej nie mozna odczytac ponad to, co widac . I ona sama nie uzasadnia swoich wniosków ani nie pokazuje założen wbitych do programu Dyna, na który deklaruje , że sie powołuje .
Dokładne założenia wejściowe , plik z programem gdzie mozna by odczytac wybory jego ustawien, posiada więc tylko jedna osoba na całym wielkim swiecie - Profesor Binienda , ale i tego na pewno wiedziec też nie możemy. Nikt więc nie może ani potwierdzić ani zaprzeczyć wnioskom Pana Profesora , podobnie jak kreskówce. Pozostaje zatem tylko wierzyć w jego budowany z uporem przez Pis czy blogerów "autorytet" . Można wierzyć w autorytet albo można tak samo, równie dobrze wierzyć w kreskówkę- niech kazdy wybiera co uważa za słuszne . Problem w tym, że w nauce nie argumentuje sie tylko i wyłącznie "autorytetem" .


Komentarze
Pokaż komentarze (202)