RELACJA SERWIS21 EXPRESS Z DZISIEJSZEGO POSIEDZENIA SĄDU NAJWYŻSZEGO:
3 sierpnia br - posiedzenie Sądu Najwyższego, mającego podjąć uchwałę ws. ważności wyborów, zakłóciło 2 obywateli, którzy domagali się respektowania zasad postępowania nieprocesowego tj. rozpatrzenia przed podjęciem uchwały złożonej apelacji/zażalenia zgodnie z art.518 k.p.c. Wskazywali, że postanowienia sądu dot. uznania/odmowy uznania protestu wyborczego doręczono w piątek 30 lipca, złożyli stosowne odwołanie 2 sierpnia, które powinno zostać rozpatrzone przez Sąd. Dodajmy, że wiele osób, które wniosło protesty do tej pory nie otrzymało postanowień wraz z uzasadnieniem dot. wniesionego protestu.
Sąd Najwyższy odmówił tym 2 osobom status uczestnika postępowania, mimo że taki status dla każdego kto wniósł protest wynika z ustawy o wyborze prezydenta, a ponadto każdy, czyich praw dotyczy wynik postępowania (w przypadku wyborów - można domniemywać każdy wyborca) może wziąć udział i stać się uczestnikiem postępowania. Od odmowy dopuszczenia do wzięcia udziału przysługuje zażalenie (art.510 k.p.c.)
Sąd Najwyższy w sposób bezczelny narusza zasady postępowania nieprocesowego i ustawę o wyborze prezydenta RP.
Po ok. 50 minutach po usunięciu z sali wspomianych protestujących, Sąd wznowił posiedzenie. Referat sędziego sprawozdawcy urągał wszelkim zasadom prawnym, wyraźnie mówił od niechcenia, w sposób wyjątkowo lakoniczny, nie referując szczegółowo spraw omawianych w protestach i postanowieniach sądu dot. protestów. Dowiedzieliśmy się jedynie, że uznano 16 protestów ale nie miało wpływu na wynik postępowania. Pozostałe protesty albo nie uznano, albo pozostawiono bez dalszego biegu. Ws. protestów z Akcji Protest Wyborczy ze względu na nieogłoszenie stanu klęski żywiołowejm, Sąd stwierdził że powódź nie była utrudnieniem dla procesu wyborczego, co uzasadniało nie uznanie protestu, a ws. nieogłoszenia stanu klęski żywiołowej protesty pozostawiono bez dalszego biegu, gdyż protesty wskazywali na naruszenie Konstytucji i ustawy dot, klęski żywiołowej, a sąd bada jedynie naruszenie ustawy o wyborze prezydenta (sic).
CAŁA PROCEDURA W SĄDZIE NAJWYŻSZYM TO KPINA Z PRAWORZĄDNOŚCI, POZBAWIA SIĘ UCZESTNIKÓW POSTĘPOWANIA PRAWA DO UDZIAŁU W POSIEDZENIU, NIE DORĘCZONO POSTANOWIEŃ WS. PROTESTÓW, NIE ROZPATRUJE SIĘ ZŁOŻONYCH ODWOŁAŃ/APELACJI, A SAME PROTESTY SIĘ NIE BADA SIĘ, BO NARUSZENIA KONSTYTUCJI NIE SĄ DLA SĄDU WAŻNE. CZY NAPRAWDĘ SĄD MUSI NARUSZAĆ PRAWO BY PODJĄĆ UCHWAŁĘ DOT. WAŻNOŚCI WYBORÓW?


Komentarze
Pokaż komentarze