Polityka 24.02.2010, 14:02 Parytetowe przejmowanie władzy przez ,,inżynierów dusz" Tam gdzie decydują wyniki badań statystycznych, tak jak w ustroju ludowym, bardzo łatwo stworzyć układ z jawnymi, a częściej nawet niejawnymi beneficjentami. To prawdziwi władcy. Parlament jest właściwie tylko pewną platformą, na...
Polityka 8.09.2009, 09:40 Defitix czyli deficyt w matrixie O tym, że żyjemy w czasach socjalizmu, z grupą jawnych i niejawnych beneficjentów ludowego systemu, jako jednym z jego objawów, nie trzeba się zapewne wzajem przekonywać. Charakterystyczny sposób podawania...
Rozmaitości 28.08.2009, 00:20 Rocznice... śmierci No cześć, Piszę do Ciebie wakacyjnie, niby ogórkowo, ale jednak emocjonalnie. Za chwię na upamiętnienie pierwszego oporu przeciw narodowemu socjalizmowi jakim była obrona Polski 1939-ego roku zjadą się światowe tuzy. W końcu...
Polityka 19.12.2008, 12:14 Racjonalny ateizm Pana Dawkinsa? Hm... Kilka osób inspirowanych wywiadem, którego gazecie ,,Wprost" udzielił ostatnio samozwańczy ,,Pan Kapłan ateistów", wypowiadało się już na jego temat i poglądów przez niego lansowanych. Nie...
Polityka 24.09.2008, 00:40 Dni ostatnich przejawy ludowładzkiej wolności Widzę i słyszę różne rzeczy. I zastanawia tylko dlaczego wiele z nich przechodzi bezrefleksyjnie w mediach massowych. Oto przykłady jedynie z ostatnich dni - przemilczane a szargające fundamenty, zdało by się... - niby...
Polityka 3.07.2008, 00:34 Pijani EuroFani Do tego krótkiego tekstu zainspirowała mnie wypowiedź Pana Palikota dotycząca decyzji o niepodpisaniu ,,traktatu państwowotwórczego" przez Pana Najwyższego Urzędnika Lecha Kacvzyńskiego. Od kilku tygodni (?) jesteśmy...
Polityka 15.12.2007, 13:45 To Pan ,,Sfera" byłeś... - Z historii w windzie zasłyszanych Wieczorem zabrakło mi papierosów, więc, chcąc nie chcąc, ubrałem się przeciwdeszczowo i grubo, bo to już końcówka jesieni, przecież. Na dodatek jedna z wind nie działała i czekałem, tracąc, oczywiście,...
Polityka 1.12.2007, 21:26 Z historii w windzie zasłyszanych W zeszłym tygodniu, w czwartek wieczorem piwko przerwał mi sms. Z dawna wyczekiwany, bo z banku, o tym, że pieniądze od klienta w końcu wpłynęły. Jak zwykle w takich warunkach oseskowo przespałem noc i rano odświeżony i uśmiechnięty...