niktt niktt
282
BLOG

Dzień, w którym skończyłem sześć lat

niktt niktt Rozmaitości Obserwuj notkę 2

 

Pamiętam dokładnie ten dzień - osadzono mnie wtedy w wielkim fotelu na sali rozpraw.

Fotel stał po jej prawej stronie i znalazł się w tam chyba przypadkowo.

Może była przeprowadzka, albo jakieś przemeblowanie. Coś może przesuwano, coś zmieniano na lepsze i chwilowo sędziowskie fotele ustawiono po prawej stronie sali. Zazwyczaj sadza się tam oskarżonych. A nie ma i wtedy też nie było takiego obyczaju, aby oskarżeni zasiadali w sędziowskich fotelach wyścielonych czerwonym rypsem.

Rzecz działa się w gdyńskim sądzie.

Było duszne lato.

Obaj z Ojcem mieszkaliśmy w Oliwie na piętrze przedwojennego domu, w pokoju wypełnionym staroświeckimi meblami. Dyskretnie pachniały kurzem, terpentyną i czymś tam jeszcze - może przedwojenną zamożnością.

Zapamiętałem roje niezliczonych dziurek, co obsiadły piaskowe ściany domu i wielu innych oliwskich domów. Oblepiły niedomknięte skrzydła okien, w których płonęły pelargonie. Brzęczały nad rozgrzanymi drzwiami. Wpadały w zimne otchłanie klatek schodowych i znikały w ich wilgotnym chłodzie. Przypominały wojnę.

Mimo rozkołysanej wiatrem zieleni, mój wzrok wciąż napotykał pokaleczone ściany. Tych ran nie zabliźniało ani gorące słońce, ani ciepły deszcz o zmierzchu. Tkwiły w słodkich plastrach tynków, odwracając moją uwagę od rzeczy naprawdę ważnych.


 

Był rok 1957.

Obaj spędzaliśmy wakacje nad morzem. Ktoś dowiedział się pewnie, że Ojciec jest adwokatem i zlecił mu jakąś sprawę w sądzie? Mogło tak być. I pewnie tak właśnie było. W każdym razie w tamto duszne, sierpniowe przedpołudnie znalazłem się na sali rozpraw. Abym nie przeszkadzał, osadzono mnie w wielkim fotelu pokrytym czerwonym rypsem.

Świadomie piszę - „osadzono”.  Bo w tym fotelu mnie „osadzono” właśnie, a nie „posadzono”!

Kładę nawet nacisk na to słowo.

Komuś niezorientowanemu wydawać by się mogło, że nie jest ono odpowiednie?

Lecz mnie dokładnie o to słowo chodzi!

Właśnie o nie! Zależy mi na nim.

Ma ono bowiem odpowiednie konotacje. Odpowiednie do sytuacji!

Osadzonym bywa się w areszcie. Albo w więzieniu. Rzecz nie idzie o to, że mnie posadzono w jakimś tam fotelu. Nawet wyścielonym tak szlachetną materią jaką jest czerwony ryps. Ani nawet nie o to, że mnie tam posadzono bez mego udziału. To jest ważne, ale nie najważniejsze, przecież. Mnie chodzi o coś więcej! O coś znacznie ważniejszego!

Osadzić kogoś– to znaczy uczynić tak, wbrew jego woli. Wbrew woli osadzonego.

Na przekór mu!

To słowo może też oznaczać - uwikłanie w coś nieprzyjaznego.

W coś - być może nawet - bardzo groźnego.

Nie trzeba chyba dodawać, że nikogo nie osadza się na chwilę, na krótki moment.

Osadza się na dłużej. Niekiedy na bardzo długo. Czasem na całe życie.

I o to mi właśnie chodzi!
 

 

Ojciec wystąpił w pożyczonej todze, a sala była zalana letnim słońcem. Mrużyłem oczy. Szkliste promienie prześwietlały drobinki kurzu uwolnione z akt. Wirowały w rozgrzanym powietrzu, a w tle - niczym w refektarzu - eksplodowały poświatą gotyckie okna.
 

Na ogół nie wiemy, w którym momencie zostaliśmy zainfekowani.

Nie znamy chwili, kiedy zdecydował się nasz los. Nie wiemy, który pocałunek zawiódł nas w otchłań cierpień, ani kiedy zrodziła się pierwsza chora komórka. Nie dostrzegamy drobiny piasku w klepsydrze życia, od przesypania której wszystko jest już przesądzone.

Ja ten moment widzę wyraźnie.

Nawet teraz, kiedy myślę o tamtym dniu, czuję pod opuszkami palców szorstkość czerwonego rypsu. Przypominam sobie wstydliwą niemoc sięgnięcia stopami podłogi.

Jest faktem – nie broniłem się. Nie broniłem się, bo nie przeczuwałem zagrożenia.

A może było wprost przeciwnie – może pociągała mnie tajemnica rytuału?

Tajemnica formy, tajemnica reguł.

Kogóż ona nie pociąga?

Wszyscy ulegamy przecież niezaspokojonej chęci poznania. Najtęższe nawet umysły, w pełni świadome zagrożeń, bywają uwiedzione tajemnicą.

Porzucone bywają wpół drogi, albo u kresu swych dni.


 

niktt
O mnie niktt

mam wątpliwości

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (2)

Inne tematy w dziale Rozmaitości