niktt niktt
305
BLOG

Porcelana Ady

niktt niktt Rozmaitości Obserwuj notkę 6

Ada miała kruchość porcelanowej filiżanki. A i w duchu była podobnie, jak ulotne zdobienia tej filiżanki, zagadkowa. Bo była Ada drobna i zwiewna, strojna w słomkowe kapelusze i ażurowe rękawiczki. Używała lotnych szali i kolorowych, przewiewnych sukienek. I wielbiła Ada porcelanę.

Jej porcelanowy zbiór składał się z rozmaitych maleńkich, meisenowskich filiżanek i takich samych maleńkich spodeczków oraz wielu innych uroczych dzbanków, dzbaneczków, czarek i talerzyków, które po jej śmierci stały się moją własnością.

Te skarby, zbierane przez lata na pchlich targach, trzymała Ada w oszklonej serwantce o wyglądzie wykwintnym i antycznej proweniencji. W każdym maju obok dwóch zdobnych wymyślnymi herbami ciemnowiśniowych pucharów stawiała tam Ada meisenowski wazonik z bukiecikiem konwalii.

Bo oprócz porcelany Ada kochała konwalie.

Po jej śmierci, niczego w jej antycznej serwantce nie zmieniając, z największą delikatnością, nie poruszywszy najmniejszej nawet filiżanki, najbardziej wątłego i przeźroczystego spodeczka, ani żadnej zdobnej maleńkiej łyżeczki, bez milimetrowego drgnięcia i w nienaruszonym stanie przewiozłem to wszystko z Żoliborza wprost do mego domu.

Trwa zatem w mym salonie kruchość i zagadkowość Ady.

Poprzez otwarte drzwi widoczna jest owa kruchość z samych głębin ogrodu.

Wiosną ustawiam tam konwalie.

Za to latem, przebiegam wzrokiem pomiędzy błękitem ostróżek strzegących ogrodowej ścieżki, by prześlizgnąć się ukradkiem przez chłodny hall i wpaść wprost do salonu. Tam zatrzymuję wzrok na błyszczącej krawędzi antycznej serwantki Ady. 

Bo tylko takiemu memu natarczywemu spojrzeniu odpowiadają lśnieniem tajemne rysunki kwiatów na anemicznych ściankach porcelanowych filiżanek.

niktt
O mnie niktt

mam wątpliwości

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (6)

Inne tematy w dziale Rozmaitości