Rozmaitości 8.12.2010, 22:14 12 maja 1926 roku Tak wyobrażam sobie ten dzień : Jest majowe, ciepłe przedpołudnie. Słońce jeszcze nie grzeje tak mocno jak w lipcu, lecz łagodnie przemienia ponure badyle drzew w akwarelowe zielenie. Czasem chłodniejszy podmuch wiatru poniesie głosy...
Podróże 7.12.2010, 19:12 Umiejętność latania Umiejętność pływania nabyłem stosunkowo wcześnie.To zdolność swobodnego pozostawania w przeźroczystej otchłani i poruszania się w niej. Pozwala przez chwilę ulec złudzeniu unoszenia się w przestrzeni. Ulec wrażeniu, że potrafimy...
Rozmaitości 6.12.2010, 22:35 Trzy żony mego ojca - Nina - żona trzecia i ostatnia O ile Ada była mego Ojca żoną pierwszą – to Nina była ostatnią. Nina to uosobienie chłodu i racjonalności, lecz chłodu przede wszystkim. Wszystko co wiąże się z Niną przeniknięte jest chłodem do szpiku kości....
Rozmaitości 6.12.2010, 21:18 Trzy żony mego ojca - Ada - żona pierwsza Ada gdyby żyła, miałaby ze sto lat, albo i więcej. A wydaje mi się, że zmarła wczoraj. Przyjaźniłem się z nią od mego urodzenia. Była, gdy mnie jeszcze nie było i wciąż jest, mimo że jej już nie ma. Do dziś obracam się...
Rozmaitości 5.12.2010, 19:42 Toga adwokacka Toga jest częścią adwokata jako całości. Togi sędziowskie czy prokuratorskie tkwią zazwyczaj w szafach sądu albo wiszą na wieszakach w sądowych szatniach. Nie odbywają żadnych podróży z użytkownikami. Świadomie...
Podróże 5.12.2010, 13:34 Tajemnicza posiadłość na wyspie Shinoussa Rankiem postanowiliśmy zwiedzić południe wyspy i zobaczyć znajdujące się tam plaże. Szliśmy więc brzegiem morza, który wznosił się coraz wyżej przemieniając się w brzeg skalny. W pewnym momencie natrafiliśmy na...
Rozmaitości 3.12.2010, 00:32 Budowanie domku dla pójdźki Muszę wreszcie wybudować domek dla pójdźki - powiedziałem dziś mojej matce. No nie, dla szpaka to jeszcze rozumiem, ale pójdźka jest za duża. Dla pójdźki jest bardzo trudno wybudować domek –...
Rozmaitości 30.11.2010, 21:50 Park Sienkiewicza w mieście Łodzi Do parku wkraczało się z niepotrzebnej ulicy Kilińskiego. Z ulicy wąskiej i brzydkiej, z szynami tramwajowymi wrytymi w kamienny bruk. Po prostu skręcało się w lewo i było się w parku. Park był niewielki, rozłożony pomiędzy...