Przepraszam Jaroslawa Warzeche
Wszedlem ostatnio w notke JWarzechy w ktorej zarzucal on Rosji, miedzy innymi, ze wepchnela sie na Krym, rodzinne ziemie tamtejszych Tatarow. Odwazylem sie przypomniec JWarzesze, ze te ziemie tak bardzo rodzinne nie byly skoro stosunkowo niedawno zostaly one
podstepnie zdobyte, sluzyly jako baza wypadowa dla ekspedycji rabunkowych w granice Rzeczpospolitej i gdybysmy potrafili, sami bysmy Krym przylaczyli do Korony, prawami Tatarow do ancestral ziemi sie nie przejmujac. I ze jesli jest tysiace dobrych powodow do obwiniania Rosji o niedopuszczalna interwencje na Krymie, to znajdowanie sobie powodu w tym ze to byly rodzinne ziemie tatarskie
do dobrych nie nalezy.
JWarzecha wycial moj komentarz, przy czym inny, skierowany do osoby wyraznie pomylonej, zostawil. Nie chodzilo wiec JWarzesze o to, ze jestem osoba niegodna komentowania na jego stronie, chodzilo wylacznie o to, ze moja ocena nie pasowala do profilu jego notki
i jako taka nie mogla byc publicznie dostepna.
Zrozumialem swoj blad, przeprosilem JWarzeche w komentarzu skierowanym do niego, podejrzewam jednak, ze to przeproszenie tez wytnie, zamieszczam wiec je u siebie. Sprawiedliwosc niech
sie sila odciska, jak mawial sp. Jonasz Kofta.
Niech gwiazdka pomyslnosci Panu nigdy nie zagasnie.
Z wyrazami uznania dla Pana pryncypialnosci.
Dariusz123”


Komentarze
Pokaż komentarze (43)