Myszka Mikki, entuzjastyczna Joasia i otchlanie kretynizmu. Myszka Mikki to oczywiście filmowa ksywka ideologa polskiego libertynizmu jkMikkego, czlowieka w muszce, przez Joasię nazywanego "Panem Januszem". Pan Janusz głosi, ze człowiekowi generalnie, w szczególności takiemu jak on, czyli libertynowi, wolno wszystko. Libertyn moze jeździć motorynka bez kasku, bo na tym polega jego wolność i nic nikomu do tego skoro on tak chce. Libertyn ma prawo do kwestionowania wszelkich ograniczeń, moze wiec protestować przeciwko uczestnictwu w Uni Europejskiej, bo to jest komunistyczna organizacja propagującą chamów - pedalow, podczas gdy drogi, koleje, szpitale i szkoły przez nich ffinansowane nie sa nikomu potrzebne, bo mozna przecież jeździć tramwajami po wertepach, szkoły sami sobie mozemy wybudować, bedzie znacznie łatwiej jesli nie będziemy musieli budować dla rożnych kalek i niedorozwojkow. Libertynizm Myszki to rownież prawo ruskich do robienia cokolwiek im sie wymyśli na Ukrainie, Polska nie powinna ich w tym ograniczać (ani nikt inny), bo przecież wolność wszystkich (z wyjątkiem Ukraińców) jest najważniejsza, a Ukraińcy mogą sobie sami te wolność ewentualnie wywalczyć. Inny wielbiciel Myszki, Alex Choroba uważa ze moze pisać o "cyckach" Angeliny Jollie, bo kto mógłby go w tym ograniczyć, chyba nie wariatka Jollie? Myszka pisze i wygłasza co mu wolno, np ze. rola kobiet ("genetyczna rola") jest bycie w domu i (ewentualnie, w miarę wolnego czasu) uprawianie sztuki, bo genetyka kobiet jest różna niż mężczyzn. To skomplikowane nieco tłumaczenie cudownie interpretuje radosna Joasia, ona wyjaśnia ze "Pan Janusz" nigdzie nie powiedział ze wszystkie kobiety sa glupsze od wszystkich mężczyzn, on przecież mówił o genetyce, nie zajmował sie statystykami. Radosna Joasia zabroniła mi komentować u niej, napisała (biorę z pamięci), ze ona by mnie nigdy nie chciała, bo jestem głupim chloptasiem i nowobogackim. Zeby wiec była jasność, ja nigdzie nie sugerowałem ze miałbym ochotę na Joasię, wręcz przeciwnie, mogłem sugerować ze ma jakieś kompleksy i zaćmienia, ze jest to przykre, ze ktos taki jak ona istnieje w przestrzeni publicznej. No i nie jestem nowobogacki, bo nie jestem bogaty, nie jestem rownież chloptasiem, byłem nim pewnie ponad 60 lat temu. Trudno sobie rowniez wyobrazic nowobogackiego chloptasia, Jestem przekonamy ze joasi cos sie porabalo. Joasia w tym wszystkim nie była w stanie sie zorientować, bo Joasia mało w czym sie orientuje, ona siusia po nogach na samo spojrzenie "Pana Janusza", na to ze "Pan Janusz" całuje panie i panienki w rękę, mimo, ze przecież, jako libertyn, nie musi.
Komentarze
Pokaż komentarze (1)