11 obserwujących
408 notek
215k odsłon
363 odsłony

Adam Glapiński & pretty woman

Wykop Skomentuj13

Narodowy Bank Polski jest pewnie najwazniejsza finansowa instytucja w kraju, nawet wazniejsza od KNF, ktory przeciez jest bardzo wazny. To jest ktos w rodzaju szefa Reserve Bank w USA, ktos kto prowadzi /nadzoruje polityke pieniezna kraju I w przypadku USA praktycznie calego swiata. Stanowisko Prezesa NBP jest bardzo wazne, jego pozycja jest nie do przecenienia. 

Zeby zostac szefem takiej instytucji trzeba miec niezle pojecie o wszelkich zagadnieniach ekonomicznych, o polityce pienieznej, trzeba byc wybitnym ekonomista. Dobra zmiana wprowadzila Adama Glapinskiego na szefa NBP, istotne jest wiec pytanie, czy Glapinski jest tak wybitny, wybijajacy sie, lepszy od milionow innych? Czy on moze prowadzic polskie finanse wlasciwie, czy jest w stanie organizowac dobre dla Polski interesy? Przewidywac na czym mozemy zarobic, na czym mniej stracic, bronic nas przed finansowa katastrofa? 

Ostatnio ujawniono, ze AGlapinski zatrudnial dwie panie, ktorym placil calkiem niezle pieniadze, w zasadzie dokladnie nie wiadomo za co. Panie sa sliczne, jedna z nich jest rusycystka I dostaje ok miliona rocznie, druga nie wiadomo co jest I dostaje nieco mniej (tak sie domyslaja media, dokladnie tego nikt nie wie). Czy AGlapinski rzeczywiscie zrobil dobry interes placac takie pieniadze rzeczonym paniom? 

Kilkanascie lat temu nakrecono film Pretty Woman w ktorym bohater meski placi bohaterce zenskiej $3000 I kilka sukienek za tydzien pracy dla niego. Bohaterka (Julia Roberts) przyznala ze zgodzilaby sie na $2000, bohater (Richard Gere) nie byl konsekwentny w targowaniu, tysiac dolcow nie mialo dla niego znaczenia. 

Nie mam pojecia czy panie zatrudnione przez Glapinskiego wykonywaly inna prace niz Julia Roberts, ciekawsza, bardziej skomplikowana I wymagajaca wiekszego osobistego zaangazowania, cokolwiek jednak wykonywaly uposazenie jakie pobieraly wydaje sie nieco nadmierne. Nawet jesli przyjac, ze taka Julia mogla byc zatrudniona na stale, jej wynadrodzenie roczne wyniosloby $3000 x 52 = $156000, co w zlotowkach jest pewnie ok 600000, nieco ponad polowe tego co dostawala rusycystka. Ale przeciez zarobki w USA sa znacznie wyzsze niz w Polsce, koszty utrzymania tez wyzsze, w Polsce mozna kupic chleb za kilka zlotych podczas gdy w Stanach moze kosztowac ok 40zl I wiecej. W Polsce mozna znacznie taniej placic za wykonywana prace, nawet przy zatrudnianiu najwspanialszych specjalistow w zawodzie. Swiatowej slawy specjalistow. 

Od naczelnego ekonomisty kraju oczekiwalbym ekonomicznego podejscia do dzialalnosci ktora prowadzi. Czy Glapinski nie zaplacil za duzo za prace pan, ktore u siebie zatrudnil? Czy nie mogl taniej? 

Jesli Glapinski przeplacil rzeczonym paniom, czy mozna ciagle uwazac go za najlepszego szefa NBP jakiego dobra zmiana nam zafundowala? Czy Glapinski nie powinien wykazac narodowi, ze to byl dobry interes, ze nie zaplacil tak duzo w stosunku do tego co od pan uzyskal, ze kazdy madry ekonomista na jego miejscu zrobilby podobnie? 


Wykop Skomentuj13
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Gospodarka