Ars Longa Vita Brevis
Krótko (albo i nie) o rzeczach ważnych i nieważnych
8 obserwujących
17 notek
32k odsłony
419 odsłon

Noc równości

Mickleham na wzgórzach Surrey, kawałek dalej rozciągają się słynne pola truskawkowe. Ledwo parędziesiąt mil od kosmopolitycznego, skotłowanego Londynu rozpościera się bajkowa kraina, jesienią pełna kolorów, zadumy i zapierających dech w piersiach krajobra
Mickleham na wzgórzach Surrey, kawałek dalej rozciągają się słynne pola truskawkowe. Ledwo parędziesiąt mil od kosmopolitycznego, skotłowanego Londynu rozpościera się bajkowa kraina, jesienią pełna kolorów, zadumy i zapierających dech w piersiach krajobra
Wykop Skomentuj4

Dzień się równa z nocą a noc z dniem : dziś wieczór oraz noc równości wyjątkowej. Zdarza się w przyrodzie rzadko, bo dwa razy w roku. W życiu ludzkim, mimo szczytnych haseł, znanych od francuskiej rewolucji - jeszcze rzadziej.

A w przyrodzie moment to magiczny: spłaszcza wszystkie górki oraz dołki do samotnej, pojedynczej warstwy i pozwala spojrzeć na całokształt z jednolitej perspektywy - gdy jest płasko, widać w końcu więcej. A na pewno dalej. Często przegapiamy ten niezwykły dzień, a szkoda : później znowu jest pod jakąś górkę albo z niej, co wcale nie oznacza, że jest łatwiej - zamiast łagodnego zejścia, życie nam niejednokrotnie oferuje ostre dupozjazdy po pochyłej, gdzie na końcu czeka gleba oraz twarde lądowanie. Później zaś pod górkę jeszcze raz i jeszcze i tak w kółko, i apiać, i dookoła Wojtek.

Może zatem warto cenić wieczór, kiedy wszystko jest spłaszczone i wyjustowane - tak egalitarne, że już bardziej nie da się, przynajmniej tu, na Ziemi. Można dzisiaj decydować - krok do przodu czy dwa w tył czy w ogóle nie w tę stronę. Widać w końcu to, co przed i to, co potem, łatwiej o decyzję. Lubię te jesienne, te decyzje, które pachną dymem i przymrozkiem - pozostają dłużej. Jak kolory liści. Pamiętacie kolor liści z maja, lipca albo sierpnia? Raczej nie, bo wtedy zawsze są zielone . Liście z września i październikowe pozostają w nas na lata. Tak, jak i wybory - o tych jednostkowych piszę a nie politycznych. Ja pamiętam liście sprzed epoki - 94, 96 i 99, 2001.... Są do dzisiaj ze mną.

Jak jesienne równonoce. Dziś kolejna. Nadchodząca po niej jesień niesie ciszę. I nadzieję, tak jak zawsze.

Wykop Skomentuj4
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Rozmaitości