Odważnie Mirku. Cudownie epatujesz publikę wizytą prezydenta Egiptu sprzed lat.
A przecie jest to, niczym brawurowy spacer po linie przy niezwykle porywistym wietrze.
Zwłaszcza, że swoja błyskotliwą notkę publikujesz w chwili, gdy nasz kolejny prezydent spotka się z głową państwa Azerbejdżanu.
Nawiasem mówiąc nasuwa się pytanie; czy to naprawdę była jedyna głowa państwa, którą udało się zdybać w Davos?
Ktoś powie; było to znamienne spotkanie, lecz ja, życzliwy ludziom, rozumiem, że nie wszyscy muszą przepadać za wyszukanymi anegdotkami i dykteryjkami pana Bronisława Komorowskiego.
W każdym razie dobrze, że Pan Prezydent pogadał sobie z Aluijewem. Przynajmniej się nie nudził. Z rozradowanych buziaczków rozmówców można wyczytać, że nawet wyrecytował jakiś swój poemacik...

W zaufaniu szepnę Ci, że Ilham Aluijew, to dynastyczny prezydent.
Tak...tak...
Namaszczony przez tatę - azerskiego KGBowsko-KPZRowskiego kacyka.
Ten sam, którego wybór doprowadził do krwawych zamieszek, a który wszystkie międzynarodowe organizacje nadzorujące uznały za dalece nieuczciwy.
Że ten kraj z demokracją wiele wspólnego nie ma, to wiadomo.. Nawet z tą egipską.
A, że nauki nigdy dość, zatem przypomnę Ci, że w okresie konfliktu gruzińskiego, pan prezydent Aluijew zadeklarował prezydentowi Miedwiediewowi pełną lojalność wobec Matuszki Rosyji, oświadczając, że Azerbejdżan nie będzie nigdy wiązał się z Zachodem w sprawach energetycznych i politycznych.
Musisz wiedzieć też, że ten cały Azerbejdżan to arcybogaty kraj arcybiednych ludzi.
Gdy centrum Baku pobłyskuje neonami, przeszklonymi wieżowcami, pod którymi parkują szpanerskie bryki, reszta kraju klepie niebywałą biedę - borykając się z ciągłymi wyłączeniami prądu, gazu i wody.
To kraj, którego infrastruktura jest w katastrofalnym, stale pogłębiającym się stanie, a 1/4 społeczeństwa żyje poniżej granicy ubóstwa.
Zrozum, ktoś bardziej dociekliwy niż ja, ktoś niewierzący w przypadki mógłby z tego spotkania wyciągać nazbyt daleko idące wnioski.
I co?
Znowu by się posypały notowania?
Przy Twoich skołatanych nerwach, po co Ci to?
A przecież Grześ, podobnie jak i Ty, jest "lewakiem, ateistą i antypisowicem", więc nic dziwnego, że "sam lubi czasem dokopać komuś dla samej radości dokopywania".* Nade mną znęca się niemal od początku mojej blogowej aktywności.
I jeśli już taki ktoś pisze, że "osłabiasz nasz antypisowski front takimi wrzutkami"(takimi, jak ta ostatnia), to musi pisać z sensem - nie godzi się rugać go publicznie.
Wiem... wiem, że nie jesteś byle kim, bo Twoją "logiczną wypowiedz specjaliści ocenili, jako bardzo satysfakcjonującą, nadając Ci przy okazji stopień naukowy. Na co posiadasz takowe papiery."
Tym niemniej Grześ wcale nie jest takim głupkiem, jak zdajesz się sugerować.
Zauważ, gdybyś mnie nie zbanował, to obok fotek mających, według Ciebie, skompromitować pana prezydenta Lecha Kaczyńskiego mogłaby się pojawić i taka:

I co? Łyso?
Toż to chyba sam Pan Premier we własnej osobie, Nasze Słoneczko Peru, Przenikliwy Mąż Stanu -Równy Marszałkowi Piłsudskiemu, Mojżesz Prowadzący Swój Lud...Geniusz Namaszczony Przez Boga!
Czyżby on także spotkał się z satrapą Hosni Mubarakiem?
Sprawa robi się naprawdę paskudna!
Podobnie jak ta, że nie tylko prezydent Lech Kaczyński nadał prezydentowi Egiptu wysokie odznaczenie państwowe. Ordery przypinali mu również; pan prezydent Francuzów, Jej Królewska Mość Elżbieta II, król Hiszpanii, prezydent USA oraz wielu...wielu równie dostojnych.
Mirku, chłopie - w końcu musisz zrozumieć, że pisanie tylko dla krakowskiej gospodyni oraz Twojej przeuroczej Karolinki (którą pozdrawiam specjalnego ciepło) absolutnie mija się z celem!
Cóż za sens ma agitowanie najwierniejszych?
Całkowitego sensu pozbawione jest również Twoje wieczne manifestowanie katuszy dręczących posiadacza wykształcenia znacznie przewyższającego intelekt. Kontynuując demonstracje tego typu nigdy nie wygrzebiesz się z tej podłej asystentury.
Musisz wiedzieć, że nawet tak proste zajęcie, jak "dokopywanie prawakom, charakteryzującym się miernotą, infantylizmem, plebejskością i prymitywizmem" wymaga, jeśli już nie inteligencji, to choćby elementarnej wiedzy i finezji.
Tak więc proszę, przeproś natychmiast Grzesia! Przeproś, bo jak sam widzisz, to on miał rację!
literatura:
http://mojeanalizy.salon24.pl/273578,do-egiptu-do-egiptu
* cytaty oryginalne; copyright by dr Mirex & mgr Grześ


Komentarze
Pokaż komentarze (14)