W chwili, gdy Radek - polski minister spraw zagranicznej - obwieszczał światu triumf, kijowski Majdan buczał i gwizdał na swoich przywódców. Rozbrzmiewając jednym, mocnym głosem; hańba, hańba!
Zaś pan minister powitał dziennikarzy w charakterystyczny dla siebie sposób, cyt.; „Witam państwa w naszej nowej Sali Konferencyjnej, wybaczcie że nie będę dziś tak dowcipny jak zwykle, ale jestem po ciężkim dniu…”
Jednak był zabawny. Wyraził bowiem uznanie dla wysłannika prezydenta Putina za jego, rzeczowy i konstruktywny wkład w rokowania. Czyli za to, ze odmówił parafowania niepoważnego dokumentu.
Żartowniś z tego naszego Radzia prawdziwy!
Wkrótce okazało się, że dzień nie był aż tak męczący, aby w TVN-ie nie zaznajomić z kulisami sukcesu pani Kolendy - Zalewskiej.
Uporządkujmy zatem cała dostępną nam wiedzę…
Na wieść o setce zabitych i blisko tysiącu rannych, po długich miesiącach błogiej bezczynności, w końcu pani kanclerz Angela Merkel zatelefonowała do prezydenta Janukowicza. W przeciwieństwie do naszej głowy państwa, szczęście jej dopisało, bo prezydent Ukrainy telefon odebrał…
Pani Merkel przekonała go więc, żeby przyjął unijnych mediatorów.
Jak wiemy misja zakończyła się niebywałym sukcesem. Do którego zasadniczo przyczynił, a jakże, nasz Radek. Który strasząc niechybną śmiercią wymusił na liderach Majdanu uznanie, ze znienawidzony satrapa do grudnia powinien pozostać na swym stanowisku
Nic, że tracił grunt pod nogami w tempie błyskawicznym.
Że w chwili podpisywania dokumentu opuścili go już oligarchowie, w tym jego główny sponsor Rinat Achmetow, że Lwów obwieścił, że nie uznaje jego zwierzchności, ze na stronę zrewoltowanego tłumu coraz liczniej zaczęli przechodzić funkcjonariusze resortów siłowych , że nawet dowódca kijowskiego garnizonu wojsk wewnętrznych ogłosił gotowość poddania się decyzjom Majdanu…
Tak więc, jedynym realnym skutkiem błyskotliwej mediacji naszego twitterowego Talleyranda było to, że umiarkowani eurozwolennicy poczęli tracić autorytet.
Najwidoczniej ważniejsza dla niego była fotka w miejscu nieistniejącego już pomnika W.I. Lenina. Według jego wiedzy, arcydzieła, wpisanego na listę światowego dziedzictwa kultury…


Komentarze
Pokaż komentarze (17)