W kontekście wysokich notowań PO.
Niedawno dzięki artykułowi FYM-a "Państwo jako śmieciara" zrozumiałem otaczającą mnie pajęczynę. Ale ludzie którzy tu nie czytują nie mają narzędzi poznawczych do powiązania medialnej papki w sens. PIS musi tłumaczyć na każdej konferencji nie fakty, ale ich związek z sytuacją każdego środowiska społecznego. Jak dziecku tłumaczy się że jak zostawi zabawkę to piesek ją pogryzie i nie będzie zabawki miało. Trzeba tłumaczyć że podsłuchy to nie tylko fakt medialny, ale także konkretne odniesienie do biznesu Kowalskiego który może być podsłuchiwany i ktoś może wykorzystać np jego pomysły wiedzę przeciwko jego zamierzeniom biznesowym czy zawodowym. Stocznia jak upadnie spowoduje ubytek w SP a taki ubytek załatają z jego podatków. Trzeba wyjaśniać że słaba policja bez pieniędzy to ma znaczenie takie, że łatwiej okraść twoje mieszkanie. Trzeba wyjasniać, że jeżeli w firmie pracuje „żona platformerska', to możliwe że ktoś z twojej rodziny nie dostanie pracy. itd.
Tego brakuje w medialnym przekazie. Jest afera ale kto na niej ucierpi a nie kto zyska jest istota wszystkich przekrętów. Społeczeństwo musi zrozumieć że nie ma afery, przekrętu na którym nikt nie traci. W ogóle wydaje się ze ludzie zatracili w Polsce umiejętność analizowania celowo-skutkowego i wyalienowuje się w tzw. małą rzeczywistość. „Niech na świecie wojna byle wieś spokojna”.


Komentarze
Pokaż komentarze (4)