Obejrzałem dnia 06.02.2010 „Drugie Śniadanie mistrzów” w TVN24 i mało nie wymiotowałem...nie dlatego by jedli coś niesmacznego. Siedzą jacyś ludzie i suflują sobie wzajemnie banały o głębi rynsztoka.
Zastanawiam się dlaczego tymi „mistrzami” są aktorzy? I nagle mnie olśniło bo to ich zawód mówić to co im każą w scenariuszu. I tak Ferdynand Kiepski :-) tłumaczy że ma nadzieję że ominie nas tragedia narodowa wyboru Lecha Kaczyńskiego. Pomyślałem sobie ooo! coś pewnie wie, zaraz poda dowody na zdradę interesów Polski bo ja tak rozumiem tragedię narodową. A tu nic. Koniec tematu.
Jak tak można? Jedynie W. Pszoniak jakby może ze względu na wiek próbował stanąć w poprzek relatywizacji „zasług Jaruzelskiego”
Proszę o odpowiedź tych „mistrzów” Czy oni wyrażają tam swoje poglądy czy wykonują "najstarszy zawód świata" czyli aktora?
„...Panie Andrzeju Grabowski! Panie Andrzeju Grabowski! Ojczyzna w potrzebie...” jaką tragedię narodową Pan widzi co Pan miał na myśli mówiąc że Mam nadzieję że nie dojdzie do tragedii narodowej i nie będzie reelekcji LK?


Komentarze
Pokaż komentarze (7)