143
BLOG
W społeczeństwie zdarzają się osobnicy różni. Zdarzają się zdeklarowani katolicy, którzy po przez "klapsy" kształtują swoje pociechy. Są też tacy, którzy zmuszają dzieci do uczestnictwa w mszy świętej, pójścia do zakonu, studiowania określonego kierunku, są tacy, którzy wybierają mu przyjaciół i kolegów, a nawet tacy, którzy zmuszają do małżeństwa. Oczywiście wyżej wymienione przypadki, chodź kłócą się z obecnie panującymi standardami pedagogicznymi, nie są czymś skrajnym. W ostateczności, klapsa- dać można, ewangelizacja dziecka też jest słuszna, rodzic płaci za studia to rodzic wymaga itd. itd. itd. Homoseksualiści chcą uchodzić, za ludzi szalenie tolerancyjnych, ale przecież są wśród nich ludzie nietolerancyjni, ze skłonnością do przemocy, przymusu i wymuszania czy agresji. Geje i lesbijki święci nie są. Też popełniają przestępstwa i również są złymi rodzicami. Homoseksualiści domagają się prawa do adopcji. Domagają się tego prawa argumentując, że para jednopłciowa będzie w stanie wychować dziecko tak samo dobrze, jak klasyczny układ- "mama i tata". Homoseksualiści oczywiście opowiadają androny i to straszne. Co do tego nie ma dwóch zdań. Wyobraźmy sobie jednak rodzinę idealną świetnych pedagogów kapitalnych opiekunów, znakomitych nauczycieli życia. Czymś całkowicie logicznym jest, że dziecko wychowywane tylko przez matkę nie będzie miało męskiego wzorca postępowania. Będzie miało problemy z samoakceptacją,. nerwice, depresje. I poziom "miłości" nie ma tutaj nic do rzeczy. Tu chodzi o potrzebę posiadania obojga rodziców, rodziców biologicznych. Mamy, która przygotuje strój na przedstawienie karnawałowe i taty, który wyjdzie pokopać w piłkę, pomoże wybrać samochód, pogada o sporcie, polityce czymkolwiek. Każdy, kto przeżył taką sytuację, gdzie w jego życiu staniała tylko jedno-płciowa forma opieki rodzicielskiej, doskonale wie jak ciężko przejść przez okres dojrzewania i jak ciężko dorasta się. Gejom i lesbijkom, wolno się mieć upodobania seksualne wedle woli. Podobnie jak preferującym sadomasochizm, trójkąty, seks analny czy wycieczki do "domów masażu". Tylko, że homoseksualizm to nie tylko seks. To styl życia, zestaw pewnych znaków semantycznych i pewnej koncepcji świata. Koncepcji, którą siłą rzeczy nasiąknie dziecko wychowane przez taką parę. Koncepcji, którą dorośli mogą mieć, jeżeli mają takie potrzeby. Tylko, dlaczego Bogu ducha winne dziecko, które zostało skrzywdzone przez los utratą możliwości bytowania z biologicznymi rodzicami ma zostać skrzywdzone powtórnie? Geje i lesbijki nie domagają się prawa do adopcji dla dobra dzieci. Nie robią tego w imię równości, wolności i egalitaryzmu. Robią to z czysto egoistycznej potrzeby posiadania maskotki, maskotki, której nie będą w stanie wychować w zdrowym środowisku. Podobnie jak nie przyznajemy prawa do adopcji pojedynczym osobą, tak samo nie powinniśmy przyznać tego prawa osobą tej samej płci.


Komentarze
Pokaż komentarze (6)