"Mówienie o “premierze pozaparlamentarnym” (czyli, jak rozumiem, niezależnym od aktualnej większości parlamentarnej, gdyż takowa żadnego kandydata Jarosława Kaczyńskiego przecież nie wybierze) wpisuje się w taką właśnie narrację pogardy dla mechanizmów demokracji."
A komentatorom zarzuca, że nie potrafią zrozumieć jego wywodów. Czasem zdaje mi się, że poglądy o słabej kondycji polskiej nauki nie są pozwabione podstaw. Pani Kudrycka psuje oczywiście, co może, ale i bez niej profesorowei Sadurscy zadbają o pociągnięcie tego całego bałaganu w dół i w dół.
http://pl.wikipedia.org/wiki/Rząd_Obrony_Narodowej


Komentarze
Pokaż komentarze (6)