Gdy czytam prof. Marka Żylicza że Polska bylejakość jest przyczyną katastrofy (GW), gdy słyszę że czegoś nie dostarczono, ktoś zapomniał że ma ochraniać prezydenta, coś nie działało, to tych cosiów jest tak dużo i tak synchronicznie pokrywają się z cosiami rosyjskimi że to przestaje wyglądać na zwkły bajzel. Co ma wspólnego z bajzlem fakt wycofania z lotniska BOR-owców. Co ma wspólnego z bajzlem fakt nie poinformowania przez Rosjan że Rosjanie nie dostarczyli środków transportu dla prezydenta lub fakt dezionormacji przez ambasadora FR o niewiedzy nt. zamiaru wizyty prezydenta w Katyniu. Czy deinformacje o czterokrotnym podchodzeniu do lądowania i przesianiu ziemi do głębokości 1m mogły powstaś w wyniku bałaganu? Te zsynchronizowane kłamstwa i działania, których ilość może sięgać setek nie mogły powstać w wyniku bylejakości. One miały miejsce na długo przed planowanymi uroczystościami oraz trwają do dziś. Na przykład o ma wspólnego z bajzlem fakt przetrzymania dokumentów udostęnionych przez USA.
Jeżeli te fakty są widzą zwykli obywatele, to o ile więcej mogą powiedzieć śledczy z prawdziwego zdarzenia?


Komentarze
Pokaż komentarze (2)