Nie interesuje mnie ta osoba ale manipulacja tą osobą. . Czy ktoś słyszał do niedawna o " legendzie Solidarności" pani Krzywonos. Byłem w "S", również w podziemiu ale o tej pani nie słyszałem. Mieszkałem w tamtych czasach w dużym ośrodku przemysłowym w którym dosyć silne były struktury "S". O takiej osobie jak ta nieszczęsna pani nikt nie wspominał ani słowem. Czyż może istnieć legenda o której nikt nic nie wie? Gdy zaatakowała Kaczyńskiego na zjeździe "S" nagle stała się legendą, kobietą roku. Obecnie znowu wydała z siebie prymitywny bełkot ta baba bez wykształcenia (absolwentka szkoły podstawowej), bez kultury i obycia i chce pouczać i znieważa człowieka któremu mogłaby czyścić buty. Portal "Dziennika " , WP i inne jak mantrę powtarzają ten bełkot, wklejając jedni od drugich sformułowanie "legenda "S".
W ten oto sposób jesteśmy świadkami wydobywania na światło dzienne wszystkich którzy mogą zaatakować głównego przywódcę opozycji. Wszyscy oni stają się lekarzami psychiatrii, nawet gdy mają skończone zaledwie 7 klas. Wszyscy dają "dobre" rady a wielu z nich chce koniecznie Kaczyńskiego osądzić i skazać.
Tak więc w jednym szeregu stanęli dziś Kalisz i Wałęsa, Siwek i Niesiołowski, Palikot i Pieronek, Krzywonos i Winnicki, Cimoszewicz i Kutz, Tusk i Urban.
Ich już nawet nie potrzeba atakować, wystarczy ze sobą zestawić.


Komentarze
Pokaż komentarze (8)