Gdy za sprawą działającej w latach 1989-1991 firmy Art- B (Artyści Biznesu) wybuchła tzw. „afera Art- B” chyba mało komu przyszło do głowy że stosowany przez tą firmę tzw. oscylator umacnia się na zupełnie innym polu. Dzięki oscylatorowi właścicielom "Art-BI" udawało się kilkadziesiąt razy oprocentowywać w bankach tę samą ,jedną bankową wpłatę. Te same pieniądze w ciągu doby przelewane były do kilku banków i we wszystkich były oprocentowywane.
Metoda ta, po pewnych modyfikacjach z ogromnym powodzeniem zastosowana została w polityce. Nie sposób zapomnieć słów Mieczysława Rakowskiego „kto ma media ten ma władzę”. Z pewnością komuniści wylali dużo potu nim opracowali inne brakujące ogniwa mające zapewnić utrzymanie wpływów co równoznaczne jest z władzą. Równie dobrze Rakowski mógł powiedzieć , „kto ma pieniądze, ośrodki badania opinii społecznej, kontakty międzynarodowe, dobrą prasę w innych krajach….- ten ma władzę”. Jednak żaden z tych elementów traktowany pojedynczo władzy nie zapewnia. Musiał powstać system powiązań tych elementów oraz „paliwo” przepływające między tymi elementami. Znakomitym i chyba najlepiej rozpoznanym mechanizmem może być wpuszczanie do tego medialnego oscylatora „paliwa” którym jest odpowiednio dobrana informacja, opinia lub komentarz które są następnie wielokrotnie „oprocentowywane” po obrocie w tej swoistej wirówce. Oscylator polityczny TO SYSTEM w którym oscylator medialny spełnia najistotniejszą funkcję. Wszystkie struktury które nie włączą się w ten magiel chcąc się wyłamać z tej manipulacji okrzyknięte są opozycją antysystemową. Wygląda to w przybliżeniu tak:
1.Informacja, kłamstwo lub manipulacja przekazane zostają mediom.2. Media będące w oscylatorze naświetlają przeciwnika w złym świetle 3. Programy typu szkło kontaktowe oraz Kuby Wojewódzkiego ośmieszają przeciwnika. 4. Oburzone "autorytety" protestują urządzając wielkie larum i histerię. 5. Media zagraniczne wyrażają oburzenie opierając się na informacjach z oscylatora. 6. Oscylatorowe media cytują oburzenie mediów zagranicznych. 7. Przeprowadza się sondaże potwierdzające sukces manipulacji.
Na każdym etapie oscylatora obrabiana osoba lub organizacja jest w nim wielokrotnie i z różnych stron naświetlana w negatywnym świetle. Negatywne odczucia wzmocniają odpowiednie ujęcia wizualne podkreślające np. niski wzrost czy "odpowiednią" mimikę twarzy budząca negatywne odruchy, ujęcia od dołu i wiele innych sztuczek. „Oprocentowanie” w oscylatorze to kolejna grupa przekonanych manipulacjami, zrezygnowanych, udających się na emigrację wewnętrzną. Oscylator traktowany jest jak fundament systemu (i jest nim w rzeczywistości) . Opozycja która chce się wyzwolić z obróbki w oscylatorze , domaga się prawdy i zaprzestania manipulacji traktowana jest jako "opozycja antysystemowa" (w domyśle antypaństwowa).
Ta etykieta ma potwierdzać i umacniać przeświadczenie które było cedzone w oscylatorze. Ten patologiczny mechanizm niszczy wszelkie elementy demokracji czyniąc z niej atrapę. Nie muszę dodawać, że szkodliwość oscylatora politycznego jest niewyobrażalnie większa niż oscylatora w aferze "Art-Bi". Aby zabezpieczyć skuteczne funkcjonowanie oscylatora politycznego stosowany jest cały system zabezpieczeń. O tym jednak następnym razem razem.
C.d.n.
Komentarze
Pokaż komentarze (4)