Andrzej Prokopowicz. Andrzej Prokopowicz.
461
BLOG

DZISIEJSZE LINIE FRONTU

Andrzej Prokopowicz. Andrzej Prokopowicz. Polityka Obserwuj notkę 0

 

Święto Niepodległości skłania do zadania kilku  podstawowych pytań.
1. Czy cele o jakie przez 123 lata walczyli Polacy zostały osiągnięte?
2. Czy dziś w Polsce działają siły spełniające funkcje okupantów?
3. Czy istnieją obszary życia społecznego zawłaszczane przez wrogów niepodległości.
 
 
            Najgroźniejszym  działaniem zagrażającym niepodległości w sferze świadomościowej jest próba wbicia klina między pojęcia Wolność i Niepodległość, wyeliminowana z przestrzeni społecznej pojęcia Bóg Honor Ojczyzna, oraz zrównania patriotyzmu z faszyzmem. Patriotyzm z faszyzmem zrównywany był od chwili zawłaszczenia Polski przez komunistów. W PRL likwidowano żołnierzy AK pod zarzutem współpracy z faszystami. Dziś pałeczkę po tamtych zbrodniarzach przejęli propagandyści których działania skierowane są  na podświadomość odbiorcy. Działają zarówno w antypolskiej międzynarodówce gdzie najszybciej można ich rozpoznać po sączonym zlepku pojęciowym  „polskie obozy koncentracyjne” jak i w Polsce. Jest w Polsce wielkonakładowa gazeta  w której trudno uświadczyć artykułu o walce AK z faszystowskimi Niemcami a jednocześnie jej  współpracownicy wysyłają przeciw Marszu Niepodległości przebierańców w pasiakach. Ta prowokacja wzmacniała przekaz o „polskich obozach koncentracyjnych” przekazem  że polscy patrioci to faszyści. W sytuacji gdy lewacy i światowy antypolonizm nadal podtrzymują bolszewicką propagandę zrównującą polski patriotyzmem z faszyzmem, walka o prawdę historyczną jest dziś jedną z pierwszych linii frontu. 
Z pojęcia Bóg – Honor - Ojczyzna wynikają pewne obowiązki. Bóg to PRAWDA. Kto kłamie przeciwstawia się Bogu i ludziom których oszukuje. Honor to postawa dla której charakterystyczne jest połączenie silnego poczucia własnej wartości z wiarą w wyznawane zasady moralne, religijne lub społeczne. Naruszenie zasad honoru przez siebie lub innych odbierane bywa jako "dyshonor" lub "hańba". Honoru nie wystarczy zadeklarować, podlega on udowodnieniu w sytuacji, która pozwala na weryfikację według norm moralnych danej społeczności. Czy powinien ktoś reprezentować Ojczyznę kto publicznie kłamie a kłamiąc udowodnił że nie jest człowiekiem honoru. Czy kryteria ludzi honoru, ludzi prawdy spełniają panie Kopacz i Nowicka. Postawione zostały takie osoby  na najwyższe funkcje w państwie. Takie nominacje to również godzenie w niepodległość Ojczyzny. Jaki szacunek można mieć do państwa które na najwyższe funkcje mianuje bezczelnych kłamców. W tym wypadku wolność wyboru została wykorzystana do dalszego niszczenia dobrego imienia państwa, do degradowania powagi władzy ustawodawczej do wywyższenia łotrostwa ponad cnoty. Niech każdy odpowie sobie sam we własnym sumieniu i rozumie, czy chciałby aby jego ojciec, szef, burmistrz… byli publicznymi kłamcami, ludźmi bez honoru, ludźmi którzy mogą zdradzić. Bo kłamstwo wobec narodu bliskie jest zdradzie. Czy ci którzy takie osoby windują na najwyższe funkcje w państwie są ludźmi honoru, ludźmi prawdy? Jeżeli więc wolność do działania dla dobra wspólnego zastąpiona bywa wolnością od odpowiedzialności za kłamstwa, wolnością wykorzystywaną do walki ze wszystkim co polskie, to taka wolność przeradza się w anarchizm wymierzony w niepodległość. Liberum Veto było też oznaką wolności lecz prowadziło do niewoli. Gdy obserwuję dzisiejsze wydarzenia nie mogę oprzeć się wrażeniu że wolność zawłaszczana jest przez wrogów niezawisłości Polski a narzędziami do tego są już nie tylko środki masowego rażenia medialnego ale również Sejm.
 
            Jest oczywiste, że okupanci w celu opanowania podbitego narodu pozbawiają go wszelkich atrybutów wolności. Władze w podbitym państwie w pierwszym rzędzie muszą osłabić podbitego i zmusić go do realizacji swoich celów. Ci co stoją na przeszkodzie zostają zneutralizowani lub wyeliminowani. Najlepiej gdy funkcje okupanta spełniają tubylcy. Zawsze okupant wznieca seperatyzmy. Gdy patrzę na działalność niektórych „Ślązaków” nie mogę oprzeć się wrażeniu podobieństwa do lansowanego przez okupantów niemieckich idei    Goralenvolk. Lansowany wówczas naród góralski bardzo przypomina lansowany dziś naród śląski. Są dziś miasta wojewódzkie w których trudno było uświadczyć flagi polskiej, choć gęsto wisiały flagi inne. Pisałem o tym szerzej                    
                              
 
Dziś próbuje się wyeliminować orła z koszulek narodowej reprezentacji piłkarskiej. Okupant zawsze starał się wyeliminować z życia publicznego patriotyczną część narodu. Gdy patrzę na usuwanie programów i ludzi mówiących wprost o interesie narodowym, skojarzenia nasuwają się same. Program Pospieszalskiego najpierw został zlikwidowany a następnie przywrócony po wyborach w okrojonym kształcie o północy. Prawie zniknął z TV Ziemkiewicz, Wildsztein… .    Przez niemal wszystkie media lansowane są „autorytety” które jak ognia unikają słów Polska, Ojczyzna czy interes narodowy. Znamiona sabotażu miały moim zdaniem działania niszczenia przez Urząd Skarbowy firmy Optimus Romana Kluski oraz wielu innych. Czyż nie godzi w polski interes działanie Urzędu Patentowego który przez 13 lat odmawiał opatentowania pochłaniacza energii skonstruowanego przez Lucjana Łągiewkę. Pochłaniacz energii został uznany najlepszym wynalazkiem pierwszej dekady XXI wieku. Praca Łągiewki pokonała kilkaset naukowych projektów z całego świata. Międzynarodowe jury przy Szwedzkiej Królewskiej Akademii Nauk potrafiło docenić wynalazek Polaka. Docenili również Anglicy.
Obecnie trwa spór z Uniwersytetem Cambridge w Wielkiej Brytanii, który trafiłprzed Europejski Urząd Patentowy. Istotą spory jest, kto pierwszy skonstruował ten mechanizm.
Ile pieniędzy stracił wynalazca i państwo przez zablokowanie tego wynalazku przez urząd powołany do ochrony poprzez patentowanie, polskiej myśli technicznej. Czy takie działanie nie ma znamion godzenia w niepodległość.
 
Z tych kilku przykładów widać jasno, że istnieją w Polsce siły które spełniają funkcje których nie powstydziliby się okupanci. Są one jak koła młyńskie zawieszone na polskiej szyi.
 
Cele jakie postawili sobie walczący o Niepodległą zrealizowane zostały tylko częściowo. Mamy własne terytorium, własną „armię” i władze wybierane w wyborach. Mamy jednak potężne siły które prawdopodobnie w pełni świadomie podejmują działania godne okupantów.
 
Rację mają mówiący że najpilniejszym zadaniem jest przywrócenie Polsce mediów przez doprowadzenie do tego by zaczęły reprezentować polski interes narodowy. To jest pierwsza linia frontu.
Nie może być tak, że najlepsi wynalazcy i najlepsze firmy niszczone są skutecznie tworząc pole działania dla zagranicznej konkurencji. Nie tylko w PRL genialny komputerowiec Karpiński odszedł z branży by paść świnie a konstruktor samolotów Iskra przeszedł do pracy w stoczni.  W III RP Roman Kluska poszedł hodować owce, zniszczono firmę komputerową JTT, a Lucjan Łągiewka tak długo nie mógł opatentować najlepszego wynalazku pierwszej dekady XXI wieku do czasu aż po skopiowaniu tego wynalazku zrobili to Anglicy.
Zlikwidowanie zatorów gospodarczych, obnażanie hamulcowych wykorzystania polskiej myśli technicznej to kolejna linia frontu o pełną niepodległość.
 
Walka o prawdę historyczną, o odbudowanie patriotyzmu, o napiętnowanie zamiast nagradzania kłamstwa to kolejna linia frontu.
 
Linii frontu otwiera się coraz więcej, ale niestety otwierają je siły chcące osłabić morale, siłę i tożsamość Polaków.  Siły polskości są niestety w odwrocie.
Czas to zmienić.

NIEOBOJĘTNY

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Polityka