Gdzie są byli ministrowie spraw zagranicznych którzy tak bardzo dbali o stosunki z zachodnim sąsiadem że po jednym banalnym zdaniu Kaczyńskiego rozpętali burzę pisząc wiernopoddańczy list do Angeli Merkel. Dziś mają okazję znów troszczyć się o stosunki wzajemne naszych krajów. Jest znakomita okazja by w trosce o te relacje wysłać do pani kanclerz protest przeciw desantowi niemieckich bojówek na obchody Święta Niepodległości. Co ciekawe, również niemieccy byli ministrowie sprzw zagranicznych milczą. Te odmienne postawy byłych ministrów spraw zagranicznych pokazują wyraźnie że nasi b. ministrowie powinni raczej byłym ministrom RFN czyścić buty a nie brać się za politykę. Kto w Europie będzie poważnie traktował lizusów ? No kto?
326
BLOG


Komentarze
Pokaż komentarze (2)