To naprawdę powiedział prezydent Komorowski. To nie Anodina, nie Palikot, nie zindoktrynowany przez media mędrek czy jakiś bloger z sekty pancernej brzozy. To powiedział pan prezydent. Słowa jego mogą być traktowane jako formę nacisku na niezależne organa prokuratury.
Przejdźmy jednak do samej wypowiedzi prezydenta w audycji " Kropka nad i" . "„Ostatnie wydarzenie, jakim jest opublikowanie opinii biegłych w sprawie badającej problem katastrofy smoleńskiej przez rzecznika prokuratury okręgowej, jest czymś, co też musi co najmniej dziwić. To są sygnały o jakimś hasaniu, tak powiem, niejasnych zupełnie motywów w Prokuraturze Generalnej”.
Jedyna chyba polska instytucja która poważnie podeszła do wyjaśnienia "katastrofy", która obaliła kłamstwa antypolskiej nawały propagandowej zostaje dezauowana, dezauwana bez żadnych argumentów. Jej czynności nazwane zostają nazwane hasaniem. Każdy uważny obserwator wyciągnąc może wniosek że prezydent nie życzy sobie dalszego śledztwa, że "ustalenia" MAK-u i kimisji Millera w pełni go satysfakcjonują.
Prezydent potwierdza to przypuszczenie bez ogródek "„Wolałbym, żeby nic nie było podważane, nawet jedno słowo, jeden przecinek z raportu [komisji Jerzego Millera – przyp. autor.], bo społeczeństwo oczekuje jednoznaczności” – powiedział Komorowski u Olejnik.
Czy naprawdę motywem takich słów jest oczekiwanie społeczeństwa by w raporcie Millera niczego nie zmieniać bo jest on ważniejszy od prawdy którą może odsłonić dalsze śledztwo?
Śmiem watpić że takie jest oczekiwanie społeczeństwa. Śmiem również wątpić że Janicki czymkolwiek zasłużył na szlify generalskie. Mnie bardziej niż domniemane oczekiwania społeczeństwa interesują motywy prezydenta wypowiadające tak zdumiewające słowa.


Komentarze
Pokaż komentarze (4)