Wczorajsze niezależne obchody kolejnej rocznicy katastrofy mogły być znakomitą okazją do zarysowania nowych koncepcji i nowych wizji. Gdy usłyszałem kolejny atak na SP stało się dla mnie jasne że nic takiego się nie stanie. Jeszcze parę miesięcy temu chciałem się bardziej zaangażować po stronie PiS i w miarę możliwości wspierać jego inicjatywy. Robiłem to zresztą i na moim blogu i w moim środowisku. Wyrzucenie rdzenia PiS-u czyli Ziobrystów było sporym kubłem zimnej wody. Kolejnym kubłem były wewnętrzne" wybory" do władz regionów. Jeden z moich przyjaciół internowany i pałowany w stanie wojennym, członek PiS-u od lat, obecnie schorowany i bez pracy i jednocześnie bez renty i emerytury na "wybory" te nawet się nie pofatygował. Jak mi powiedział, "nie ma sensu". W jego regionie to nie tacy jak on zatwierdzeni zostali jako kandydaci do władz ale były znazczący b. członek PZPR w tym mieście. Zresztą niechby nawet był wygrał, to sprawa tego środowiska. W tym jednak rzecz że władze nie miały widocznie do nikogo oprócz tego byłego członka zaufanie i jego rekomendowały. Nie miały zaufania do własnej organizacji a organizacja to przełknęła i posłusznie wybrała.
Ale wracając do obchodów.
Atak na SP i zarzucanie wyrzuconym że dzielą, że nie poddali się zwątpieniu i nie zrezygnowali z ambicji politycznych to samobójstwo, to więcej niż błąd.
Czy prezes odpowiedział sobie na pytanie czy PiS jest sam w stanie osiągnąć ponad 50% głosów. Jestem pewny że nawet najbliższe otoczenie prezesa w to nie wierzy. Nawet gdyby PO się rozsypała to i tak duża część zasili wibratora, część SLD a część nie pofatyguje się na wybory. Jednak nawet wtedy PiS nie zdobędzie > niż 50%..
Jeżeli więc PiS nie będzie w stanie zdobyć ponad 50% to z kom może zawrzeć sojusz? Z SLD nie, z wibratorem oczywiście też nie. Z PO? Wolne żarty. Zostaje PSL z Pawlakiem który po nocnej zmianie i obaleniu rządu Olszewskiego został premierem. Ale czy Pawlak wybierze ofertę PiSu czy prędzej PO+ wszyscy lewicowcy? Odpowiedź jest oczywista.
Więc może ktoś odpowie. Czemu prezes atakuje SP która może być dla niego jedynym kołem ratunkowym. Czyżby nie interesowało go zdobycie władzy? Czy naprawdę wierzy że zdobędzie ponad 50%.
A może stracił instykt samozachowawczy i zależy mu by być w wiecznej opozycji ? Atak na SP może prowadzić do takich wniosków. Kopanie przepaści przez prezesa niestety trwa.
W tym kontekście możliwa jest tylko jedna odpowiedź. Prezes rozpoczął kampanię prezydencką i ten atak miał na celu wykoszenie Ziobry. Tylko co w wypadku wygranej? Czy PiS będzie jeszcze w stanie przeprosić się z SP? Po przegranej kampanii prezydenckiej tym bardziej. Przecież trzeba będzie wyznaczyć winnych.


Komentarze
Pokaż komentarze (18)