Pisałem o tym już wczoraj, a dziś jestem jeszcze bardziej zaniepokojony. Sam nowy Minister Sprawiedliwości oznajmił, że Prezydent wydał "ustną opinię" co do odwołania Kamińskiego. A myślałem, że to tylko absurdalny wyskok głupkowatego Sebka Karpiniuka i Komorowskiego (Marszałka Sejmu Rzeczposplitej - Boże, jak nisko upadliśmy...)
Zatem premier jawnie, w biały dzień łamie prawo, podporządkowuje sobie niezależną kontrolną instytucję państwową, a władze powołane do troski o praworzadnośc -Prokurator Generalny- temu przyklaskują. Przepraszam, jeśli to nie jest jeszcze dyktatura, to co to jest? Przecież to sytuacja podręcznikowa. Czym państwo prawa różni się od dyktatury? Właśnie nadrzędnością prawa nad decyzjami władz. Na naszych oczach Polska stacza się i nie widać siły, która mogłaby to powstrzymać. PiS? Przypomnę banał: w Sejmie koalicja Tuska może sobie nawet przegłosować, że Słońce krąży wokół Ziemi.
Chyba trzeba działać. Akurat się dowiedziałem, że dziś o 15.00 w Alejach Ujazdowskich jest pikieta pod siedzibą Tuska i CBA w obronie ostatniej służby niezależnej od Zbycha, Grzecha i Szefa Szefów. Przynieśmy gwizdki i transparenty. Zróbmy coś, bo niedługo może być za późno.



Komentarze
Pokaż komentarze (5)