Jak się właśnie dowiaduję policja daje piękny przykład spychotechniki:
Rozmowa z Darkiem Wernickim. Godz. 17-55. Jadę wraz z panią redaktor z Gazety Polskiej na Komendę Główna Policji złożyć skargę oficjalną na policjantów, którzy wezwali psychiatrów na pana Norberta i kłamali, jakoby on chciał się podpalić, co jest totalną nieprawdą.
Jeździmy z miejsca na miejsce bo ciągle nas odsyłają z jednej komendy do drugiej, teraz jedziemy już na Komendę Główną.
==========
PS.1
Relacja Darka Wernickiego ze szpitala psychiatrycznego na Wiejskiej z dnia 7 października z godz. 18.00 przekazana o godz. 22.00
Relacja ta pojawiła się dopiero teraz, ponieważ Darek Wernicki był cały czas w Komendzie Policji na ul. Malczewskiego
Koło godz. 18.00 do sali, w której znajduje się Norbert weszła pielęgniarka i kazała mu zażyć leki. Norbert odmówił, a ja poszedłem do lekarza zapytać go co to za leki i dlaczego każą mu je brać. Lekarz obejrzał kartę pacjenta i powiedział, że żaden lekarz nie ordynował Norbertowi żadnych leków
======
Relacja Darka Wernickiego z Komendy Policji na ul. Malczewskiego z dnia 7 października z godz. 22.05.
====
Relacja Darka Wernickiego spod Komendy Policji na ul. Malczewskiego z dnia 7 października z godz. 22.30.
Policjant, który wyniósł protokoły przesłuchania „do oficera dyżurnego” wrócił z nimi po ok. 20 minutach. Nim je podpisałem napisałem w nich, ze były wynoszone.
====


Komentarze
Pokaż komentarze (7)