0 obserwujących
135 notek
248k odsłon
  3439   0

Niemcy pochwalili - zostaje nowym ministrem MON...

 

Nowym szefem Ministerstwa Obrony Narodowej w miejsce Bogdana Klicha mianowany dziś został Tomasz Siemoniak, człowiek który niedawno zasłynął m.in. jako autor porozumienia polsko-niemieckiego(podpisanego 12.06.) wybitnie niekorzystnego dla Polski. W którym obok skrajnej nierównowagi, dopuszczono do niemieckiej ingerencji systemowej w sprawy polskie (tu więcej)

Bo choć było to oświadczenie "w sprawie wspierania obywateli niemieckich polskiego pochodzenia i Polaków w Niemczech oraz niemieckiej mniejszości w Polsce, zgodnie z polsko-niemieckim Traktatem o dobrym sąsiedztwie i przyjaznej współpracy”,  strona polska poczyniła wobec Niemców zobowiązania, nie tylko - co byłoby oczywiste i równoważne - wobec samej mniejszości niemieckiej, ale ale także wobec wszystkich innych mniejszości narodowych i dodatkowo jeszcze wobec (bliżej nieokreślonych) mniejszości etnicznych, mimo że wykraczało to poza zakres przedmiotowy i podmiotowy. I poczynił takie zobowiązania w sytuacji, gdy Niemcy nie chcą jeszcze uznać nawet istnienia u siebie mniejszości polskiej.

Taka nierównoważność jest widoczna w praktyce w niemal wszystkich punktach tego oświadczenia. Już sam język tego dokumentu pokazuje niemal skrajnie różne traktowanie strony niemieckiej i polskiej - strona niemiecka jedynie "wyraża życzenia" gdy strona polska czyni konkretne zobowiązania.

Wg tego porozumienia Polacy byli mordowani przez enigmatycznych "nazistów" i bliżej nieokreślone "narodowo-socjalistyczne rządy przemocy", ale Niemców prześladowała konkretna PRL (za której działania ponosi dzisiejsza Polska).   Wszysto to stawia nas w całkiem innej sytuacji prawnej niż stronę niemiecką.

I nie były to jakieś wypadki przy pracy, bo jak wcześniej (7 maja) Tomasz Siemoniak informował na Twitterze: "Chcemy precyzyjnych ustaleń i pracujemy nad każdym słowem".

Po podpisaniu powyższego porozumienia Tomasz Siemoniak chwalił się również na Twitterze, że za ten okrągły stół,  przy którym powstało właśnie owo niekorzystne dla Polski porozumienie, dziękował mu (czemu skąd inąd trudno się dziwić) i to publicznie niemiecki minister spraw zagranicznych Guido Westerwelle.

Dodajmy, że pod okiem Tomasza Siemoniaka, tak dumnego z pochwał władz niemieckich, MSWiA bogacie finansowało liczne projekty mniejszości narodowych,  w tym podejrzane o łamanie prawa polskiego (link).

Dziś ten człowiek, który jak można odnieść wrażenie, bardziej niż o Polski dba o interesy innych, zostaje Ministrem Obrony Narodowej...

Lubię to! Skomentuj11 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale