Ostatnie kilka dni znowu przesunęło skalę, a natężenie wydarzeń tak bardzo pogłębia chaos, że zachowanie dystansu staje się ekstremalnie trudne!
Mnogość ekspertów i zwykłych komentatorów nie daje wiele miejsca na dywagacje małoklikalnych outsiderów.
W takich okolicznościach przyrody zwykły wpis na S24 nie może być zaplanowany jako próba wpłynięcia na rzeczywistość.
Więc po co?
Znalazłem uzasadnienie!
Prosta werbalizacja to próba uporządkowania w głowie i potwierdzenia normalnego porządku rzeczy!
"Zacięte" zwycięstwo ministra Berka to nie prawo i przyzwoitość, tylko triumf woli! Nie zmieniają tego "podkulone ogony" koalicjantów i nie chodzi tylko o to, żeby śmiać się z Kosiniaka-Kamysza!
Sprawa nowego Murańskiego dopiero się rozkręca. Czy bardziej warto zapamiętać antyprezydenckie insynuacje, czy grymas głównego aktora? Oba rekwizyty głupie i odstręczające, ale czekamy, aż strzelba wypali! A wywali fekaliami! Na marginesie: czy Berek miał przykryć Krala, czy Kral Berka?
W tle niepodrabialny apologeta stanu wojennego z laską marszałkowską. Ktoś bardziej wnikliwy powie, że apologeta cwaniactwa i plujący w twarz tym, którzy nie ukradli!
W ramach rzeczywistości memów i fake'ów dzisiejszy dzień przykrył kolejną warstwą lorda Polnorda, Kasprzyka, odprawę ministry zdrowia i niedoszłą zbawicielkę naszego wizerunku!
Jedyna szansa, żeby nie utonąć w tej fekalnej rzeczywistości, którą opisuje TV w wiecznej likwidacji i prokuratorka Adamiak, to podejmować codziennie wysiłek własnej weryfikacji faktów.
Nie dla klikalności, nie dla zmian, które, tak czy inaczej muszą kiedyś nastąpić, ale dla zachowania własnego zdrowia psychicznego!
A dlaczego w S24, a nie w prywatnym notatniku do szuflady? Bo ta rzeczywistość ma jednak swój negatywny wpływ, nawet na outsiderów!


Komentarze
Pokaż komentarze